20 lat minęło…

Źródło fot. autogaleria.pl

Zmotoryzował Polskę w podobny sposób, jak uczynił to jego poprzednik we Włoszech w latach 50. Mowa oczywiście o Fiacie 126p potocznie nazywanym „maluchem”, którego produkcję zakończono dokładnie 20 lat temu. To właśnie 22 września 2000 roku z taśmy produkcyjnej w Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej zjechał ostatni „Mały Fiat”.

Przez ponad dwie dekady był najczęściej i najliczniej spotykanym pojazdem na polskich drogach, zaraz obok Polonezów i „Dużych Fiatów”. Produkowany od 1973 roku, powstał w ponad 3 mln 300 tys. egzemplarzy, z czego prawie 900 tys. trafiło na eksport. Mimo że już w momencie premiery był nieco technologicznie przestarzały, fascynacja nim była ogromna. Z wielką dumą prezentowała go m.in. Polska Kronika Filmowa.

Od 1975 do 1991 roku „malucha” produkowano w dwóch fabrykach jednocześnie – w Bielsku-Białej oraz w Tychach. Ceny pierwszych modeli oscylowały w granicach ówczesnych 70 tys. zł, co było równowartością 20 średnich pensji. Do zakupu był jednak niezbędny talon lub przedpłata. Paradoks ówczesnych czasów stanowił fakt, że ceny tych samochodów na wolnym rynku potrafiły być nawet dwa razy wyższe. To wszystko nie zniechęcało jednak Polaków i z biegiem czasu był w posiadaniu coraz większej liczby rodzin. Jakie oczekiwania na początku lat 70. miał spełniać ten mały samochód, zanim trafił jeszcze na polskie drogi? Chciano przede wszystkim, aby nowy samochód był szybki, zgrabny i nieduży, ale przy tym możliwie jak najbardziej pojemny.

Umowa między włoskim partnerem Fiat S.A. oraz polskim przedsiębiorstwem PHZ PM POLMOT „O współpracy technicznej i licencji” została podpisana jeszcze w 1971 roku. Już wtedy Polska Kronika Filmowa śledziła szczegóły dotyczące przyszłej produkcji Fiata 126p w Polsce.

Jednym z najkrócej produkowanych (lata 1987-1991) i jednocześnie najbardziej pożądanych odmian Fiata 126 była wersja „BIS”, która w znacznej mierze stanowiła dzieło polskich inżynierów. Niestety model ten produkowano głównie na eksport, a w rodzimym kraju jego nakład mocno ograniczono.

Ciekawostką, którą zostawiliśmy sobie na deser, jest mało popularny fakt, że w latach 80. częstochowska fabryka AutoTipTop, znana bardziej pod nazwą ATT produkowała dedykowane do „malucha” aluminiowe felgi, będące w ówczesnych czasach swoistym rarytasem, głównie ze względu na trudno dostępny surowiec oraz skomplikowany proces produkcji.

 

Materiał z dźwiękami z Polskiej Kroniki Filmowej dostępny >>TUTAJ<<

BNO/IAR