73. Pielgrzymka Rodzin Więźniarek Obozu z Ravensbrück na Jasną Górę

W sobotę 14 kwietnia po raz 73 na Jasną Górę przybyły Rodziny Więźniarek Obozu z Ravensbrück. Pielgrzymka ma związek z przypadającą na 30 kwietnia rocznicą wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück.

Homilię w czasie Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej wygłosił ks. prałat Robert Ogrodnik z Warszawy, współpracujący od wielu lat z Więźniarkami i ze Stowarzyszeniem Rodzina Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück. Kaznodzieja przywołał słowa św. Jana Pawła II z 7 czerwca 1979 r., wypowiedziane na terenie KL Auschwitz-Birkenau. Zdaniem ks. Ogrodnika można je odnieść do wszystkich obozów zagłady:

To zwycięstwo przez wiarę i miłość odniósł człowiek w tym miejscu, które było zbudowane dla zaprzeczenia wiary w Boga i wiary w człowieka i na radykalnym podeptaniu już nie tylko miłości, ale wszelkich oznak człowieczeństwa i ludzkości. W tym miejscu, które było zbudowane na nienawiści i na pogardzie człowieka w imię obłąkańczej ideologii.

Kaznodzieja kilkukrotnie akcentował potrzebę respektowania wartości, dzięki którym więźniarki KL Ravensbrück odniosły moralne zwycięstwo:

– Dziś również potrzeba, by zwyciężyły wartości. Te wartości, które dawały im nadzieję i które pozwalały im przeżyć. Te podstawowe, jak: Bóg, Honor, Ojczyzna, ale też i te indywidualne, płynące z człowieczeństwa zakotwiczonego w Tym, który dzisiaj mówi do każdego z nas: <<Ja jestem. Nie bójcie się!>>

W pielgrzymce wzięła udział dr Wanda Półtawska, wieloletnia przyjaciółka św. Jana Pawła II. Coroczna pielgrzymka na Jasną Górę jest dla niej wypełnieniem przyrzeczenia złożonego Matce Bożej:

– To jest normalne. Jeżeli moje koleżanki w Ravensbrück przyrzekły, że w przypadku ocalenia z obozu w dowód wdzięczności Maryi będą pielgrzymowały na Jasną Górę, to przychodzą. To nie jest nic nadzwyczajnego. W obecnych czasach rzeczy zwyczajne urastają do rangi nadzwyczajnych. Dawniej każdy wypełniał podjęte zobowiązania. Teraz tę tradycję pielgrzymowania muszą przejąć dzieci, wnuki i prawnuki. To nie jest zobowiązanie jednej grupy kobiet, ale całego narodu, który ma za co dziękować Bogu i Matce Bożej.

Obok dr Wandy Półtawskiej, jedyną osobą ocalałą z obozu w Ravensbrück, która w tym roku pielgrzymowała na Jasną Górę, jest Krystyna Zając, uczestnik powstania warszawskiego:

Dla mnie ta pielgrzymka jest bardzo ważnym przeżyciem, bo już będąc w obozie zawsze mówiłyśmy, że jeśli Matka Boża da przetrwać te ciężkie czasy, to będziemy każdego roku przyjeżdżać do Częstochowy. W tym roku bardzo pragnęłam tu przyjechać. Pomogły mi koleżanki i chodzik (śmiech). Dziękuję Matce Bożej, że dała mi wolę przetrwania i wolę niebycia złym. Widziałam zło, ale chciałam postępować dobrze i dawać przykład innym, zwłaszcza teraz, młodemu pokoleniu. Oby młodzi potrafili żyć w odpowiedni sposób.

Na pielgrzymkę przybył też dyrektor Muzeum Harcerstwa w Warszawie, hm. Katarzyna Traczyk, wraz ze sztandarem Tajnej Drużyny Starszych Harcerek „Mury”. Tę organizację założyły w 1941 r. w obozie KL Ravensbrück: Józefa Kantor, Maria Rydarowska i Zofia Janczy. Hm. Katarzyna Traczyk tłumaczy postawę harcerek z „Murów” i wymienia intencje, w których modli się na Jasnej Górze:

– Dla harcerstwa jest to jeden z najpiękniejszych dowodów na to, jak można realizować się w braterstwie i służbie. Oby nigdy żadne następne pokolenie nie musiało takiej służby pełnić, ale to, co zrobiły dziewczyny z „Murów”, jest pięknym przykładem dla następców. Przyjechałam tu przede wszystkim z myślą i wspomnieniem o tych, które odeszły. Modlę się też, aby dzisiejsi harcerze byli wierni tym wartościom, które w Związku Harcerstwa Polskiego przyświecają nam od stu lat i aby byli wrażliwi na potrzeby służby w świecie, bo dzisiaj często myślimy tylko o sobie, zapominając o potrzebujących.

Obóz Koncentracyjny w Ravensbrück był przeznaczony tylko dla kobiet. Przeszło przez niego 132 tysiące osób z 27 narodowości, w tym ok. 40 tysięcy Polek. Przeżyło 8 tysięcy obywatelek naszego kraju.

MO