Brakuje pieniędzy na obwodnicę Częstochowy

W kwietniu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odstąpiła od umowy z firmą Salini Polska na wykonanie odcinka autostrady A1 pomiędzy Rząsawą a Blachownią. Pomiędzy 13 a 24 maja trwały negocjacje z potencjalnymi wykonawcami pozostałej części prac.

Jednym z chętnych ponownie było włoskie konsorcjum, które jednak nie zgadzało się z trybem wyboru oferty, wskutek czego odwołało się do Krajowej Izby Odwoławczej.

– Firma domagała się wstrzymania rozpoczętej procedury pilnego wykonania prac zabezpieczających i chciała, żebyśmy ogłosili nowe postępowanie przetargowe bez ograniczeń, w którym mogliby wziąć udział. Na szczęście KIO oddaliło odwołanie firmy Salini, przez co nasza procedura mogła zostać ukończona. 13 czerwca otworzyliśmy oferty i niedługo spodziewamy się rozstrzygnięcia tematu – powiedział Maciej Prusak, rzecznik GDDKiA w Katowicach.

Inwestor zaprosił osiem podmiotów, które jego zdaniem mają predyspozycje do realizacji zadania. Spośród zaproszonych, ofertę złożyły tylko trzy. Najniższa z nich opiewała na 434 mln złotych, a budżet GDDKiA na to zadanie wynosi zaledwie 290 mln. Niewykluczone, że brakującą kwotę dołoży Ministerstwo Infrastruktury.

– Musi być podjęta decyzja, że kontynuujemy poszukiwania wykonawcy w tym trybie. Niezależnie od sytuacji i tak musimy przeprowadzić całą procedurę, która aktualnie trwa. Obecnie decyzja Ministerstwa nie wstrzymuje dalszych działań – dodał rzecznik GDDKiA w Katowicach.

Podpisanie umowy z wykonawcą planowane jest na sierpień, o ile znajdą się pieniądze i wcześniej nie będzie odwołań którejkolwiek ze stron. Planowane zakończenie prac zabezpieczających ma nastąpić 15 grudnia. Zdaniem rzecznika, dopuszczenie ruchu na odcinku F (Rząsawa-Blachownia), czyli obwodnicy Częstochowy będzie możliwe przełomie obecnego i przyszłego roku.

BNO
Foto: GDDKiA