Co dalej z obwodnicą Częstochowy?

Już kilkakrotnie na antenie Radia Fiat oraz łamach czestochowskie24.pl informowaliśmy o różnych problemach, jakie pojawiają się przy budowie północnej części autostradowej obwodnicy Częstochowy. Chodzi o odcinek F, od węzła Blachownia do węzła Rząsawy. Wykonawca miał tam początkowo problemy z właściwą jakością betonu użytego do budowy dwóch wiaduktów. Kwestie te zostały jednak pozytywnie rozwiązane. Ostatnio jednak pojawiły się informacje, że jeden z wykonawców, włoska firma Salini, chce renegocjować kontrakt z zamawiającym, czyli Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Związane miałoby to być ze znacznym wzrostem cen materiałów budowlanych, co znacznie zwiększa wydatki wykonawcy. Skontaktowaliśmy się z firmą Salini, jednak tam odmówiono jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie. Nieco więcej informacji udzieliła nam Dorota Marzyńska-Kotas z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad:
– Do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jako zamawiającego, nie wpłynął żaden wniosek wykonawcy w tym zakresie. Strony, zarówno zamawiający jak i wykonawca, postępują zgodnie z zapisami kontraktu. Jeżeli chodzi o samą umowę, która wiąże zamawiającego i wykonawcę, to wykonawca podpisując umowę dokładnie wie co ma wykonać, jaki jest zakres robót, które są przewidziane w danym kontrakcie, jednocześnie sam deklaruje kwotę, za którą zrealizuje wszystkie elementy budowy, w tym wypadku chodzi o odcinek F powstającej autostrady A1.
Do 15 marca trwa jeszcze tzw. okres zimowy w czasie realizacji inwestycji. Niewykluczone, że wtedy poznamy więcej szczegółów tej sprawy.
Zgodnie z zapowiedziami GDDKiA w trzecim kwartale 2019 roku powinniśmy pojechać już gotową nową obwodnicą. Opóźnienia w pracach na autostradzie, w kontekście planowanych remontów DK1 i DK46, mogą mieć poważne konsekwencje dla ruchu samochodowego w Częstochowie.

ZD