Co ze skrzyżowaniem DK1 i Bugajskiej?

Na wielu częstochowskich drogach trwają prace remontowe, których celem jest poprawa jakości naszych dróg, ale i ułatwienie komunikacji. Wystarczy przypomnieć remonty na drodze wojewódzkiej nr 908 na Stradomiu i Lisińcu, czy remont ulicy Kiedrzyńskiej. Nadal jednak nie ma rozwiązania problematycznego ze względu na swoją niewielką przepustowość, a co za tym idzie często zakorkowanego, skrzyżowania DK1 z ulicą Bugajską, czyli DK46.
– Czeka nas wielka przebudowa DK1 od Alei Jana Pawła II do ulicy Rakowskiej – mówi Maciej Hasik z MZDiT. – Ta przebudową nie jest jednak objęte skrzyżowanie DK1 z ulicą Bugajską. Wymaga ono osobnego działania. Został rozpisany przetarg na opracowanie Programu Funkcjonalno-Użytkowego. Po jego opracowaniu będziemy mogli starać się o fundusze zewnętrzne na przebudowę tego skrzyżowania. Jest zielone światło z działania w tym zakresie.
Należałoby się zastanowić, czy nie można było tak wielkiej inwestycji jaką jest przebudowa DK1 w granicach miasta poszerzyć o znajdujące się w pobliżu skrzyżowanie z ulicą Bugajską:
– Ze względu na charakter składanych wniosków, nie można było skrzyżowania DK1 z Bugajską połączyć w jeden projekt z przebudową DK1 w granicach miasta. Mogłoby to zakończyć się tym, że ani jedna ani druga inwestycja nie otrzymałaby dofinansowania – dodaje Hasik.
Według Hasika, PKP nadal podtrzymuje swoje zapewnienia, że będzie partycypować w kosztach przebudowy skrzyżowania:
– Były organizowane spotkania PKP, władz miasta i MZDiT. Jednym z efektów tych spotkań była obietnica PKP, że w zakresie budowy wiaduktu nad infrastrukturą kolejową pokryją część kosztów. Jest to krok bliżej do przebudowy tego ważnego skrzyżowania. Ale jednak na to będziemy musieli jeszcze poczekać.
Wygląda na to, że skrzyżowanie DK1 z ulicą Bugajską jeszcze przez dłuższy czas będzie stanowiło problem dla wyjeżdżających z Częstochowy w stronę Katowic. Pewnie nie raz przyjdzie kierowcom stać tam w korkach. Niestety priorytetem jest remont DK1 w granicach miasta.

ZD