Częstochowska wigilia dla bezdomnych i ubogich

Częstochowska Caritas po raz kolejny zorganizowała wigilię dla osób bezdomnych i ubogich. Spotkanie miało miejsce 23 grudnia na Sali Parafialnej przy parafii archikatedralnej świętej Rodziny. Przybyło na nie wiele osób, które na co dzień borykają się z problemem ubóstwa. Mówi ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora Caritas archidiecezji częstochowskiej.

– To już kolejny rok kiedy Caritas, we współpracy z różnymi organizacjami, które działają na terenie miasta Częstochowa, we współpracy z ks. Ryszardem Umańskim, restauratorami częstochowskimi organizuje wigilię dla osób ubogich, bezdomnych, samotnych. Pewna tradycja, ale też troska o to, aby w okresie świąt Bożego Narodzenia te osoby nie były same, by miały poczucie bezpieczeństwa, ale także poczucie, że ci którzy funkcjonują i mają się dobrze, mają również otwarte serce i oczy i widzą potrzeby drugiego człowieka. Ta wigilia jest odpowiedzią na te potrzeby. To wspólna modlitwa pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, zaproszeni goście począwszy od prezydenta miasta Częstochowa, dyrektor MOPS, przedstwiciele służb mundurowych, które też z nami współpracują i przede wszystkim ci nasi goście – powiedział kapłan. – To czas, by mogli sobie złożyć życzenia, tych życzeń wysłuchać i życząc tego, co zawsze im życzymy: przemiany życia, zdrowia, ale i szczęścia i przede wszystkim by Pan Bóg czuwał nad każdym z nas. Chcemy też ich ugościć. Dlatego tak pięknie przygotowana sala, przygotowany strój, już śpiewa zespół 77FM, żeby podkreślić całą tą atmosferę, żeby wiedzieli, że Boże Narodzenie jest dla nich, że to jest ich świętowanie – dodał ks. Dzierzkowski.

Ks. Paweł powiedział, że celem wigilijnego spotkania dla ubogich jest również zadbanie o ich ciało przez nakarmienie.

– Chcemy zadbać też o to ludzkie ciało, dlatego te pokarmy, które będą: czerwony barszczyk, uszka, ryba, pierogi, kapusta no i słodkości. Nikt z nich nie odejdzie stąd z pustymi rękoma. Otrzymają paczki, w których jest i czapka, i kubek termiczny, i też coś do jedzenia – taka pamiątka, którą będą mogli wziąć ze sobą do swoich mieszkań – zapewnił ks. Paweł. – Niektórzy, wiadomo, wracają na pustostany, na ulicę. To jest taki głos do nas, aby być otwartym, ale oczywiście też szanować wolność tych osób, które znajdują się na ulicy – dodał.

Jak zaznaczył wicedyrektor Caritas, ubodzy bardzo chętnie uczestniczą od lat w wigiliach i czekają na te spotkania. Wlewają one w ich serca nadzieję w tę ich trudną sytuację i niepewność, choroby, cierpienia czy poczucie odrzucenia, które przeżywają na co dzień.

– Dzięki takim spotkaniom widzą, że jednak komuś na nich jednak zależy. Na miarę naszych możliwości staramy się im pomagać, jak choćby w schronisku, które prowadzimy jako Caritas częstochowska czy inne organizacje, które działają na terenie Częstochowy. Prowadzimy dom samotnej matki i dziecka, schronisko dla kobiet czy mężczyzn. Taka wigilia staje się okazją do tego, aby odnaleźć takie osoby. Pytamy się, gdy z nimi rozmawiamy, czy możemy jakoś pomóc, zachęcamy, by zgłosili się do nas do biura. Nawet jeśli będzie w ich życiu jeszcze gorzej, wiedzą, że mogą tam przyjść i otrzymają pomoc, i nie zostaną sami – powiedział ks. Paweł Dzierzkowski. – Myślę, że to, co cechuje takie spotkanie i to, za co są wdzięczni, to otwartość całej rzeszy wolontariuszy – tych osób, które są tu i służą im. Oni są tu po prostu gośćmi, wyjątkowymi gośćmi! Choć ubogimi, choć nic nie mają, to odwdzięczą się uśmiechem, dobrym słowem, odwdzięczą się modlitwą, ale też – co ważne – nam dają poczucie dobrego spełnienia obowiązku. Choć oczywiście chcemy wszyscy, żeby nie było ludzi samotnych, ubogich, żeby wszyscy mieli się dobrze, ale ten świat jest jaki jest i dlatego mamy starać się przez miłosierdzie i sprawiedliwość, ulżyć tej niedoli osób samotnych, aby odeszli stąd poczuciem nadziei, nieodrzucenia oraz pewności, że ktoś o nich pamięta i jest przy nich – podsumował ks. Paweł.

Abp Wacław Depo uważa, że warto organizować tego typu spotkania, żeby ludzie ubodzy nie zwątpili w sens swojego istnienia, bez względu na to jakie przeżywają życiowe trudności i ciemności.

– Nasze życie nie składa się tylko ze świetlistych dróg, ale też z cierpienia, a to cierpienie jest na różnych wymiarach. My rozumiemy, że bieda jest jednym z nich, ale to, co nas najbardziej uderza, to jeśli nie ma ducha w człowieku, bo wtedy nie ma podstaw do dźwignięcia się do góry. To wszystko opiera się o prawdę, że Bóg jest z nami i który dał nam Syna. Dlatego warto takie spotkania organizować, by każdy kto jest przytłoczony swoimi ciężarami życia, odbudował w sobie nadzieję, jako to nowe światło – stwierdził Pasterz. Bez pomocy Bożej nie wyjdziemy z takiego czy innego niebezpiecznego zakrętu – dodał.

Ojciec archidiecezji podkreślił, że Chrystus nie tylko narodził się w ubóstwie, ale też w rodzinie i rodzinny charakter wigilii dla bezdomnych organizowanych przez Caritas jest bardzo ważny.

– Chrystus narodził się w rodzinie. Oczywiście tu jest quasi rodzina. Ludzie biedni stanowią taką rodzinę Chrystusa. Gdyby przyszedł tutaj dzisiaj, powiedziałby: „Wszyscy jesteście moi, bo ja o każdym z was pamiętam!” Trzeba nam przyjąć, że każdy jest wpisany, poprzez sakrament chrztu w życie Boże, dlatego każdy z nich ma przyszłość w domu Ojca, po tym życiu naszym ziemskim – powiedział arcybiskup.

W organizacji spotkania pomagali liczni wolontariusze, w tym wielu ludzi młodych. Niektórzy z nich od lat pomagają Caritas w organizacji pomocy dla osób potrzebujących. Robią to – jak mówili – z potrzeby serca, by obdarzyć drugiego człowieka miłością. Cieszą się, że mogą spotkać się bezpośrednio z ludźmi, którym pomagają. Takie spotkania jak wigilia dla bezdomnych i ubogich, to dla nich również okazja do rozwoju.

Wśród zaproszonych gości była również dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Małgorzata Mruszczyk. MOPS w Częstochowie od lat wspiera Caritas w pomocy bezdomnym.

– Zawsze warto się spotykać na wspólnych wigiliach, bo to jednak łączy, nie dzieli. Warto rozmawiać i wtedy o wiele łatwiej się współpracuje. Jestem jak najbardziej za częstymi spotkaniami, częstymi rozmowami, bo wtedy – tak jak mówię – możemy współpracować na jasnych zasadach i w atmosferze, która służy współpracy – powiedziała dyrektor częstochowskiego MOPS-u.

W wigilii uczestniczyło kilkaset osób. Podobne spotkania były organizowane w 28 miastach w Polsce.

KG