Częstochowski OZPN na drodze ku likwidacji?

24 kwietnia tego roku był czarnym dniem dla wielu piłkarskich działaczy i łącznie 25 Okręgowych Związków Piłki Nożnej w Polsce. Tego dnia zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej podjął uchwałę, na mocy której odebrał OZPN-om organizację lokalnych rozgrywek piłkarskich i przekazał ją Wojewódzkim Związkom.

Co to oznacza dla Okręgowych Związków, w tym częstochowskiego? Ni mniej, ni więcej tyle, że od 1 lipca straciły one możliwość wykonywania statutowych obowiązków, które były podstawą ich działalności.

– Nikt nas nie jest w stanie rozwiązać – mówi Artur Szymczyk, prezes Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Częstochowie. – Możemy jedynie sami zakończyć działalność, ale nie zamierzamy tego robić.

OZPN Częstochowa – w przeciwieństwie do na przykład działającego niedaleko, wygaszanego związku piotrkowskiego – chce nadal istnieć, mimo tego, że jego działalność została znacząco ograniczona.

– Chcemy pomagać klubom, działaczom, sędziom. Możemy edukować, możemy organizować turnieje – propagować po prostu piłkę nożną na terenie Częstochowy i okolic, więc pole do popisu jest duże – dodaje.

Duża zmiana dla działaczy nie powinna oznaczać kłopotów czy utrudnień dla klubów, którymi do tej pory „opiekował” się OZPN.

– Myślę, że za dużo się nie zmieni, ze względu na to, że jest tutaj terenowa jednostka Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Kluby nie powinny odczuć zmian, tyle że będą miały mniejszy wpływ na to, co się dzieje na terenie Częstochowy. Przede wszystkim te zmiany powodują centralizację prowadzenia wszystkich rozgrywek w Polsce, ale też centralizację przychodów i wydatków z tym związanych, bo pieniądze, które wpłacają kluby będą trafiały do Katowic.

Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to… pewnie po części chodzi właśnie o pieniądze. Oficjalnym powodem zmian organizacyjnych było RODO, a precyzując – niemożność sprawowania właściwej ochrony danych osobowych przez okręgowe związki, które de facto nie są członkami PZPN-u. Część prezesów Okręgowych Związków się nie poddaje wzywając do interwencji nawet Ministra Sportu, ale czy te działania przyniosą skutek i cofnięcie wprowadzonych zmian? Wątpliwe.

MD