Czy miasto zdąży z budową stadionu?

Temat budowy stadionu dla drużyny RKS Raków był drugim podejmowanym podczas Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta w środę 16 października. O przekazanie informacji na ten temat zabiegali radni PiS. Sesja została zwołana na 11 października, jednak głosami koalicji przerwano ją po 6 minutach.

W środę radni i mieszkańcy doczekali się kilku wyjaśnień. Przedstawił je wiceprezydent miasta Andrzej Babczyński oraz naczelnik Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych, Michał Konieczny. Czekający na konkretne informacje radni i kibice Rakowa, niestety musieli zadowolić się kilkoma niezbyt precyzyjnymi danymi. Przetarg na budowę stadionu nie został jeszcze rozstrzygnięty, ponieważ oferent, który złożył tańszą ofertę został wezwany do uzupełnienia dokumentów. Ze względu na to, że ofertę składało konsorcjum dwóch polskich i jednej tureckiej firmy, niektóre dokumenty musiały być tłumaczone z języka tureckiego. Naczelnik poinformował, że rozstrzygnięcie przetargu odbędzie się najprawdopodobniej na przełomie października i listopada. Nikt nie umiał jednak powiedzieć, kiedy nastąpi podpisanie umowy na realizację Centrum Piłki Nożnej w Częstochowie, ponieważ badana obecnie oferta znacznie przekracza zabezpieczone w budżecie miasta pieniądze na ten cel. O innych szczegółach postępowania przetargowego nie chciał informować, zasłaniając się tym, że nie wszystkie dane mogą zostać ujawnione opinii publicznej.

Radni Prawa i Sprawiedliwości przypomnieli obecnym o zabezpieczonych 20 mln złotych z budżetu Ministerstwa Sportu oraz rezerwy budżetowej państwa, jednak spotkało się to z niezrozumieniem radnych koalicyjnych. Zarzucili oni, że PiS z problemu RKS i funduszy na budowę stadionu robi sprawę polityczną.

Głos zabrał także prezes RKS Raków, Wojciech Cygan, który mówił, że cieszy się ze współpracy z Urzędem Miasta, jednak jeśli do końca maja 2020 roku nie powstanie nowy stadion lub obecny nie będzie wyremontowany, drużyna ekstraklasy spadnie do pierwszej ligi. Byłby to jedyny przypadek, w którym drużyna świetnie radząca sobie w ekstraklasie odpada z rozgrywek nie dlatego, że przegrywa, ale z powodu niespełnienia wymogów licencyjnych.

Czy RKS Raków zostanie w ekstraklasie? Na to pytanie obecnie nie umie odpowiedzieć chyba nikt. Pewne jest tylko to, że około 4 tysiące kibiców z Częstochowy na mecze „u siebie” będzie nadal jeździło do Bełchatowa.