Czy uda się wypracować konsensus w sprawie Toru Wyrazów?

Impreza na Torze Wyrazów fot. Radio Fiat

W niedzielę 20 września Automobilklub Blachownia zaprosił mieszkańców gminy na spotkanie promocyjno-informacyjne, w celu przedstawienia planów związanych z rozwojem toru w Wyrazowie.

Spotkanie przyjęło formę pikniku. Było także okazją do dyskusji zwolenników rewitalizacji toru z mieszkańcami Wyrazowa. Sprawa wciąż budzi kontrowersje. Do Budżetu Obywatelskiego gminy blachownia został złożony wniosek o rewitalizację toru. Mieszkańcy gminy zaprotestowali przeciwko tej inwestycji.

Sylwia Szymańska, burmistrz Blachowni, mówiła o szansach na uzyskanie konsensusu pomiędzy obiema stronami sporu:

-Nadzieje przede wszystkim zależą od ludzi. Jeżeli ludzie będą chcieli ze sobą rozmawiać i znaleźć kompromis, to myślę, że to rozwiązanie się znajdzie. Chcielibyśmy jako władze miasta i gminy Blachownia, jako mieszkańcy, żeby ten tor został zachowany. Czy ta rewitalizacja się powiedzie, w tak dużym zakresi,e w jakim to było zakładane 2018 r., ja dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć. To wszystko zależy od finansów, natomiast mając ze sobą taką dużą grupę ludzi, miłośników motoryzacji, myślę że jesteśmy w stanie doprowadzić ten tor przynajmniej do takiego stanu, żeby można było bezpiecznie tutaj z niego korzystać. Nawet jeśli to nie będzie tor z homologacją, to żeby to było miejsce rekreacji, ewentualnie jakichś zawodów mniejszej rangi.

W rozmowie z Radiem Fiat burmistrz Blachowni wyjaśniła także, dlaczego w tym momencie nie można stworzyć konkretnych planów rewitalizacji toru:

-Planów nie ma, ponieważ będą one mogły powstać dopiero po rozmowach z mieszkańcami Wyrazowa. Chcielibyśmy tutaj podkreślić, że oni dla nas są również bardzo ważni i oni też mają swoje pomysły. Niestety do dnia dzisiejszego tego kompromisu się zawrzeć nie udało, natomiast jedno spotkanie się odbyło. Wiem, że oni mają swoje sugestie, także myślę, że te spotkania się będą odbywały i wypracujemy jakiś wspólny projekt.

Przemysław Grabarczyk, od dzieciństwa związany z torem w Wyrazowie, opowiedział o perspektywach zmian i zastrzeżeniach, jakie wobec eksploatacji toru wyrażają okoliczni mieszkańcy:

-Argumenty są takie, że teraz tor jest otwarty i każdy może wjechać i hałasować kiedy chce. Nie wszyscy młodzi ludzie są poważni, a ci którzy chcą zorganizować, to poważni są. To jest ich praca i oni na to wydają swoje ciężko zarobione pieniądze. Oszczędzają jak mogą, budują swoje samochody i chcą to zorganizować w ten sposób, że ten tor będzie użytkowany powiedzmy raz czy dwa razy w miesiącu, a nie tak jak teraz, że przyjeżdża każdy kto chce i przez ludzi, którzy przyjeżdżają z różnych miejsc, jest ciągły hałas. Ta „wolna Amerykanka” musi się skończyć. Wszystko musi być zorganizowane. Po to został założone stowarzyszenie Automobilklub Blachownia, żeby ten tor zamknąć, żeby tym torem ktoś zarządzał. Mieszkańcy wyrazowa nie bardzo rozumieją o co w tym chodzi chodzi. Chodzi o to, żeby z nimi się nie użerać, żeby z nimi nie „iść na krzyki”, żeby mogli chociaż znieść jeden raz czy dwa razy w miesiącu ten hałas i będzie po wszystkim.

Kajetan Grabarczyk, drifftingowy wicemistrz Polski federacji IDF, również od dziecka związany z wyrazowskim torem, widzi nadzieję na porozumienie w sprawie reaktywowania formalnej działalności miejsca:

-Liczyliśmy na większą frekwencję mieszkańców. Wyszło na pewno to, że w końcu się spotkaliśmy twarzą w twarz i porozmawialiśmy. Na pewno w planach będzie jeszcze jedno spotkanie, żeby tych mieszkańców było więcej. Sam przed chwilą rozmawiałem z panią, która ma namówić tych mieszkańców, żeby przyszli na takie spotkanie i będziemy mogli wymienić się zdaniami na temat tego, jak chcemy żeby ten tor wyglądał. Musimy wypracować kompromis między nami, żeby tor mógł funkcjonować. Aktualnie to będzie dziura w ziemi, zarastająca trawą, dopóki ktoś się tym nie zajmie. My mamy taką chęć, pasję do tego, żeby to zrobić i nie chcemy nikomu działać na przekór, tylko tych mieszkańców do siebie ściągnąć, żeby oni mogli coś tutaj przykładowo zrobić grilla, żeby dzieci mogły się wy jeździć na rowerze, żeby to było bezpieczne miejsce, które tę gminę będzie zdobić, a nie szpecić. Na pewno my chcemy po prostu, żeby ten tor funkcjonował, żeby było fajnie dla wszystkich i żeby nie trafiło to w ręce dewelopera czy centrum logistycznego. To byłoby bardzo uciążliwe dla gminy, a legendarne miejsce zostałoby zniszczone.

Wszyscy przybyli na spotkanie mieli okazję obejrzeć samochody wyścigowe, tuningowe, zabytkowe, a także motocykle i gokarty.
Organizatorzy zadbali także o atrakcje dla najmłodszych.

JS