Czy zabawka „Pluszowy Pan Jezus” to dobry pomysł?

Tą sprawą media społecznościowe żyją od kilku dni, zainteresowały się nią również ogólnopolskie redakcje. „Pluszowy Pan Jezus – pomoc dydaktyczna” – to pełna nazwa produktu, który w miniony piątek w swojej ofercie gadżetów religijnych umieściła Dystrybucja Katolicka.

To istniejąca od niemal 3 lat firma z Częstochowy oferująca m.in. książki i płyty o tematyce katolickiej oraz dewocjonalia. Zabawka z wizerunkiem Pana Jezusa wywołała skrajnie różne, w tym mocno negatywne, opinie zarówno wśród internautów jak i w środowiskach kościelnych.

Skąd pomysł wprowadzenia na polski rynek „Pluszowego Pana Jezusa”?

Temat się zaczął już kilka miesięcy temu, kiedy producent z zagranicy napisał do nas z prośbą o to, żebyśmy wysondowali nasz rynek w Polsce, u nich taki rodzaj pomocy dydaktycznej przyjął się jak najbardziej dobrze. Chcieliśmy wysondować, czy u nas nie będzie oburzenia. I to było nasze pytanie: czy wchodzić z takim produktem, który może zrobić zamieszanie? To jest temat do dyskusji po to, żeby też sprowokować wielu ludzi do myślenia, w którą stronę produkcja tych gadżetów zmierza – mówi Michał Rudnik, prezes zarządu firmy.

Jak podkreśla prezes, podobne zabawki znajdują się na rynku w Czechach i Słowacji. Przedstawiciele firmy przekonują, że powszechnie akceptowane jest w życiu codziennym używanie kubków, koszulek i innych gadżetów z wizerunkiem Pana Jezusa.

O to, czy „Pluszowy Pan Jezus” to dobry pomysł zapytaliśmy również ks. Mariusza Bakalarza, rzecznika i wicekanclerza Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

W naszym kręgu kulturowym przyjęło się przestrzeganie pewnej granicy tego, co służy modlitwie i jest w sferze sacrum, a tego co jest profanum, co ma służyć zabawie, co ma być zabawką. Czyli czymś, co służy do zwyczajnego dziecięcego użytku. Myślę, że nie jest to właściwa droga. Firma, która w swojej nazwie używa słowa „katolicka” nie ma żadnego zatwierdzenia, zezwolenia na używanie takiej nazwy – mówi ks. Mariusz Bakalarz.

Właściciele Dystrybucji Katolickiej nie podjęli jeszcze decyzji w sprawie tego, czy „Pluszowego Pana Jezusa” wprowadzić do swojej oferty na stałe.

Tekst: Paweł Kmiecik
Grafika: Dystrybucja Katolicka