Droga Krzyżowa w centrum Częstochowy

W piątek, 5 kwietnia wierni z Częstochowy uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, idąc z placu Daszyńskiego aleją Najświętszej Maryi Panny na Jasną Górę.

Nabożeństwu przewodniczył bp senior Antoni Długosz. Jak zaznaczył, Droga Krzyżowa nie jest tylko wspominaniem minionych wydarzeń, ale ich ciągłym uobecnianiem. – Pamiętajmy, że to, czego Jezus dokonuje słowami i czynami, uobecnia się także na kanwie naszego życia, bo dzisiaj podejmujemy postawy osób tak Starego, jak i Nowego Testamentu. Obecnie to na nas Jezus pisze historię zbawienia, która skończy się Jego powtórnym przyjściem na końcu świata.

Ks. Adam Polak, diecezjalny duszpasterz młodzieży, który przygotował tegoroczne rozważania Drogi Krzyżowej, powiedział, że sytuacja, kiedy wychodzimy z krzyżem na ulice Częstochowy, przypomina wydarzenia z czasów Chrystusa z Jerozolimy. – W Jerozolimie nikt nie był przygotowany na to, że tamtędy Chrystus przejdzie z krzyżem i dokona się najbardziej tragiczne, a zarazem najpiękniejsze wydarzenie w historii – zbawienie ludzkości. Możemy się poczuć jak na ulicach Jerozolimy. Idziemy pośród gwaru, pośród ludzi czasami zupełnie obojętnych.

Zdaniem ks. Adama Polaka, aby dobrze przeżyć Drogę Krzyżową, trzeba przyjąć postawy tych, którzy szli za Jezusem niosącym krzyż – Maryi, Weroniki, Szymona z Cyreny, płaczących niewiast. – Trzeba przyjąć ich pokorę, modlitwę, skupienie na obliczu Jezusa. Musimy też modlić się za tych, których mijamy, ale z pokorą, a nie z poczuciem wyższości, w duchu pokuty za grzechy nasze i innych.

W rozważaniu siódmej stacji Drogi Krzyżowej ks. Adam Polak przytoczył słowa św. Jana Pawła II o tym, jak Chrystus traktuje nas mimo naszej słabości. – On jeden zna ją lepiej niż my sami, a przecież nas nie odtrąca. Przeciwnie, w swej miłosiernej miłości pochyla się nad człowiekiem, by go umacniać. To umocnienie człowiek otrzymuje przez żywy kontakt z Bogiem. Wypada na ten wymiar naszego życia zwrócić szczególną uwagę. Wśród zwykłych ludzkich zajęć nie możemy zatracać łączności z Chrystusem. Potrzebne są nam szczególne momenty przeznaczone wyłącznie na modlitwę. Modlitwa jest niezbędna w życiu osobistym i w apostolacie. Nie może być autentycznego świadectwa chrześcijańskiego bez modlitwy. Ona jest źródłem natchnienia, energii, odwagi w obliczu trudności i przeszkód. Jest źródłem wytrwałości i mocy podejmowania inicjatywy.

Podczas rozważania stacji śmierci Pana Jezusa na krzyżu usłyszeliśmy następujące słowa św. papieża Polaka: „Poprzez słabość człowieka poniżonego i wzgardzonego Bóg objawił nam swoją wszechmoc”. – Jezus, niewinna Ofiara, dobrowolnie zgodził się pozostać do końca posłusznym Ojcu, który Go posłał i przez to stał się świadkiem bezgranicznej miłości Boga do każdego człowieka. Tajemnica naszego zbawienia dokonuje się w ciszy Wielkiego Piątku, kiedy to Człowiek opuszczony przez wszystkich, niosąc na swoich barkach brzemię naszych cierpień, zostaje skazany na śmierć krzyżową i umiera z otwartymi ramionami, przygarniając do siebie wszystkich ludzi. Czyż można dać dowód większej miłości? Tajemnica trudna do pojęcia, tajemnica nieskończonej miłości, tajemnica, która daje początek światu nowemu i przemienionemu, światu królestwa Bożego. Na tym krzyżu zło zostało pokonane. Ze śmierci wcielonego Syna Bożego wytrysnęło życie. Jego wierność zamysłowi Bożej miłości nie była daremna, ale doprowadziła Go do zmartwychwstania.

W nabożeństwie Drogi Krzyżowej uczestniczyli kapłani, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, osoby życia konsekrowanego i wierni świeccy.

Maciej Orman