Ekologiczne okoliczności nowego kontraktu dla trenera

fot. rakow.com

W Rakowie Częstochowa rozpoczęto nowy ekologiczny zwyczaj. Każdy piłkarz i pracownik sztabu szkoleniowego, który przedłuży swój kontrakt z klubem posadzi w mieście jedno drzewo. Pierwszym, który to zrobił był trener Marek Papszun.

Inicjatywa klubu jest związana z rozpoczętą przed rokiem akcją „Posadźmy drzewo w Częstochowie”. W jej ramach każdy mieszkaniec Częstochowy może posadzić w mieście swoje własne drzewko. Posadzone przez trenera Papszuna to sosna czarna. Pojawiła się ona na Promenadzie Śródmiejskiej:

Wpadliśmy na pomysł żeby zawodnicy i trenerzy, którzy przedłużają kontrakt z naszym klubem zostawiali coś po sobie w naszym mieście. Stąd pomysł sadzenia drzewek, ponieważ zawodnicy zostając w klubie na dłużej zapuszczają w mieście swego rodzaju korzenie, jak drzewa. Będą to sosny czarne i sadzić je będziemy na Promenadzie Śródmiejskiej – mówiła rzeczniczka RKS Rakowa Częstochowa, Daria Wollenberg.

Trener Papszun pracuje w Rakowie od kwietnia 2016 roku. Po ośmiu kolejkach bieżących rozgrywek PKO Ekstraklasy Raków z 19 punktami rozsiadł się w fotelu lidera. W związku z tym włodarze Rakowa nie chcieli zbyt długo zwlekać i już teraz zabezpieczyli się przedłużając umowę ze swoim szkoleniowcem do końca sezonu 2021/22. O nowym kontrakcie dla trenera mówił prezes RKS Rakowa Częstochowa, Wojciech Cygan:

Jest to bardzo dobra wiadomość dla całego klubu, dla wszystkich pracowników, ale i dla piłkarzy. Trener Papszun jest uznanym fachowcem, nie raz pokazywał już swój świetny warsztat. Jako klub cały czas rozwijamy się i chcemy iść dalej, ale najlepiej robić to możemy z trenerem, który bardzo dobrze zna klub i na każdym kroku pokazuje, że zna się na swojej pracy. Dlatego nowy kontrakt dla trenera Papszuna to świetna wiadomość.

Sam zainteresowany nie ukrywa zadowolenia z nowej umowy. Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie Rakowa:

Rzeczywiście, czuję się, jakbym zapuszczał tu korzenie. Jestem w Częstochowie już dość długo, więc trochę wrastam w to miasto. Los piłkarza czy trenera jest bardzo zmienny, ale jeśli kiedyś stąd odejdę, to przynajmniej zostanie po mnie to drzewo, które nadal będzie służyć ludziom – powiedział trener Marek Papszun.

Odkąd Marek Papszun został trenerem RKS Rakowa Częstochowa zaliczył z klubem awans z II ligi do Ekstraklasy, półfinał Pucharu Polski w zeszłym roku, a teraz, po raz pierwszy w historii klubu, zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.

KP