Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112

112 to numer alarmowy, którym możemy posługiwać się na terenie całej Unii Europejskiej. Jest numerem bezpłatnym.

O przeznaczeniu numeru alarmowego i szczegółach pracy operatorów rozmawialiśmy z koordynatorem zmiany w CPR w Katowicach – Katarzyną Kalisz-Gaweł.

– Na numer alarmowy 112 powinno się dzwonić w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia, bezpieczeństwa i środowiska. Pozostałe sytuacje to jedynie blokowanie numeru, które w ogóle nie powinno mieć miejsca – zaznacza Kalisz-Gaweł. – Cała procedura wygląda w ten sposób, że operator, po odebraniu zgłoszenia, przedstawia się i zadaje pytania. Najważniejszym z nich jest, gdzie doszło do zdarzenia, bo dzięki temu, w razie przerwania połączenia, wie, jakim służbom lokalnym ma przekazać informacje o nim. Po otrzymaniu wszystkich informacji podejmuje decyzję, czy zgłoszenie jest zasadne, czy nie i w sytuacji, kiedy jest, kieruje je do policji, straży pożarnej lub Państwowego Ratownictwa Medycznego, w zależności od natury zgłoszenia – podsumowuje koordynator.

O wykorzystanie numeru alarmowego i opinie na temat działania linii zapytaliśmy mieszkańców Częstochowy.

– Niejednokrotnie zdarzały mi się sytuacje, w których dzwoniłam pod ten numer – raz jakiś pan leżał na ulicy, więc wezwałam pogotowie, a raz w autobusie człowiek, który zażywał dopalacze, dostał ataku i wzywałam zarówno pogotowie, jak i policję. Ogólnie rzecz biorąc, ten numer jest na pierwszym miejscu w moim telefonie – mówi starsza częstochowianka. – Z tego, co wiem, wiele ludzie narzeka, że nie mogą się połączyć z odpowiednimi służbami i że są odsyłani od jednego operatora do drugiego. I chyba to jest największym problemem – dodaje młodsza mieszkanka Częstochowy. – Uważam, że bardzo dobrze, że jest taka linia – może pomóc wielu ludziom i ich uratować – stwierdza inna.

W roku 2019 operatorzy numeru alarmowego 112 z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach (CPR) odebrali ponad 1,7 mln zgłoszeń. Tym samym odnotowali najwyższy wynik spośród wszystkich tego typu centrów w Polsce.

TK

Fot.: ostrzegamy.online