Filharmonia wraca do grania

fot. Agnieszka Małasiewicz/Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana

Choć nadal z pewnymi ograniczeniami, częstochowscy filharmonicy odbywają już próby w gmachu przy ul. Wilsona. Wprawdzie nadal nie mogą koncertować na żywo, jednak to nie przeszkadza im w nagrywaniu swoich prób i udostępnianiu ich w internecie.

Dariusz Madejski z impresariatu Filharmonii Częstochowskiej wyjaśnia, skąd wzięła się inicjatywa utrwalania prób w formie filmików.

– Staramy się utrzymywać kontakt z naszymi melomanami na tyle, na ile jest to możliwe. Kontakt ten jest z oczywistych względów utrudniony, ale w momencie, kiedy rząd umożliwił muzykom przychodzenie na próby, wpadliśmy na pomysł, by nagrywać ich efekt, dzięki czemu możemy nadal ten kontakt ze słuchaczami podtrzymywać.

Repertuar muzyków, którzy biorą udział w nagraniach, jest bardzo różnorodny. Dyrektor artystyczny Filharmonii, Adam Klocek wymienia utwory, jakie weszły dotychczas w jego skład.

– Postawiliśmy na różnorodność, w związku z czym myślę, że repertuar jest ciekawy i piękny. Zaczęliśmy od I części Kwintetu smyczkowego C-dur op. 163 Schuberta, uznawaną za jedno z arcydzieł kameralistyki XIX wieku. Następnie powstał klip z I i II częścią Serenady d-moll na instrumenty dęte, wiolonczelę i kontrabas Antonina Dvořáka. Utwór ten dość rzadko pojawia się na scenie filharmonicznej, dlatego myślę, że ze względu na jej kompozycję będzie ona stanowić gratkę dla naszych melomanów – stwierdza Klocek.

Nagrywanie utworów okazuje się dość interesującym procesem. Dariusz Madejski wyjaśnia, w jaki sposób powstają ukazywane na kanale YouTube filmiki.

– Muzycy ćwiczą i przygotowują na próbie pewien utwór, który następnie nasza ekipa techniczna nagrywa również z obrazem. W związku z tym, że nie jest to nagranie na żywo, chcemy, by było jak najlepsze, dlatego czasami nagrywamy jeden utwór po kilka razy i muzycy wybierają później najlepszą wersję. Na koniec zmontowany filmik wrzucamy na nasz kanał na YouTube.

Specjalnie na Dzień Dziecka z kolei kwartet instrumentów dętych drewnianych ,,a quattro”, czyli Anna Zmarzły – flet, Marcin Langner – obój, Wojciech Pyda – klarnet, Jan Wiśniowski – fagot, przygotował krótką formę złożoną z melodii znanych z filmowych bajek. W przygotowaniu częstochowscy instrumentaliści mają kolejny utwór w oryginalnej aranżacji na dziesięć instrumentów dętych blaszanych i kotły. Wszystkie klipy zrealizowała Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana, a nagraniami, opracowaniem i montażem zajęli się Piotr Tyras, Dawid Madej i Dariusz Madejski.

MSI