Jurajski Olsztyn planem zdjęć do „Barw szczęścia”

Ekipa serialu „Barwy szczęścia” odwiedziła jurajski Olsztyn, gdzie powstawały zdjęcia do dwóch odcinków. Widzowie będą mogli je zobaczyć na antenie telewizji w styczniu 2020 roku.

Do udziału w produkcji zostali zaproszeni mieszkańcy gminy Olsztyn, którzy odegrali role statystów. Reżyser Grzegorz Waller zdradza fabułę odcinków, a także, dlaczego właśnie Olsztyn stał się na moment planem filmowym:

Wokoło Warszawy nie ma takich pięknych plenerów i stąd pojawiła się u nas w scenariuszu jaskinia. Młodzież pojechała na obóz, weszli do jaskini i popełniają błąd. Jednak wszystko się dobrze kończy.

Plenerowe sceny wiążą się nie tylko z pięknymi widokami, ale również z ogromnym logistycznym wyzwaniem, któremu ekipa „Barw szczęścia” sprostała:

Ekipa na własnych ramionach wnosiła wczoraj sprzęt na górę i znosiła na dół. To była największa praca do wykonania. Aktorzy super zagrali, ekipa sprostała, to wnoszenie to był największy problem.

Tłem nagrań dla młodych aktorów były Góra Biakło, Góra Zamkowa, olsztyński rynek oraz Grota Towarna. Jedna z aktorek Anna Adamus zdradza jak wrażenia z pobytu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej:

– Jest bardzo ładnie. Jak przyjechaliśmy i zobaczyliśmy te widoki, to byliśmy w szoku. To są inne przeżycia, takie oderwanie od normalności i rutyny.

Serial „Barwy szczęścia” miał swoją premierę we wrześniu 2007 roku i od tamtego czasu zdobył cztery Telekamery.

AK