Klęska kupców z Ryneczku na Wałach Dwernickiego – nowa uchwała w sprawie przetargu odrzucona

Dzisiaj w Urzędzie Miasta Częstochowy odbyła się sesja nadzwyczajna, której tematem był przetarg na nowego zarządcę Ryneczku na Wałach Dwernickiego.

Spotkanie było kontynuacją wczorajszego spotkania przedstawicieli Stowarzyszenia Kupców Targowiska “Wały Dwernickiego” z prezydentem miasta, które zakończyło się fiaskiem. Wiceprezes Stowarzyszenia, Wojciech Śniady, zaznacza, że wyjście prezydenta z sali było dla kupców prawdziwym upokorzeniem.

– Po tym, jak prezydent wyszedł wczoraj z sali, kupcy zaczęli się buntować i ostatecznie postanowili zostać na noc w Urzędzie Miasta – relacjonuje Śniady. – Pomimo tego, że byłaby możliwość odstąpienia od przetargu, pan prezydent nie chce się ugiąć. Nie dość, że przetarg się odbędzie i w dodatku będzie dotyczył jedynie najbliższych dwóch lat, to jeszcze prezydent nie chce z nami rozmawiać. Po tym, ile wysiłku włożyliśmy w budowę Ryneczku, stanowi to dla nas zwyczajne upodlenie.

Na dzisiejszym spotkaniu radni Prawa i Sprawiedliwości zamierzali przedłożyć przedstawicielom władz projekt uchwały, który, jak podkreśla radny Piotr Wrona, gwarantowałby kupcom podpisanie kolejnej umowy dzierżawy bez konieczności przetargu.

– Złożyliśmy projekt uchwały, który dotyczy wyrażenia zgody na zawarcie kolejnej umowy dzierżawy – mówi Wrona. – Jest to niejako krok w stronę prezydenta miasta, który dzięki temu będzie mógł bez żadnych obaw podpisać umowę korzystną dla kupców.

Sesja przebiegała w napiętej atmosferze. Przedstawiciele władz, w imieniu nieobecnego na obradach prezydenta, zaprezentowali argumenty, przemawiające za ogłoszeniem przetargu. W odpowiedzi radni Prawa i Sprawiedliwości przedstawili kontargumenty, na które władze miasta odpowiadały wymijająco lub niewyczerpująco. Wyświetlony został również reportaż na temat Ryneczku, który poruszył wszystkich obecnych na sali, a u kupców wywołał łzy. Następnie wystąpili prezesi Stowarzyszenia, a także przedstawiciele kupców, którzy apelowali do radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej, by opowiedzieli się za projektem uchwały. Na koniec sesji odbyło się głosowanie, które jednak zakończyło się jej odrzuceniem. Jak mówi jedna z osób użytkujących targowisko, Roksana Kuzak, jest to wyraz braku poszanowania wieloletniej tradycji kupieckiej.

– Myślę, że to jest główny powód, dla którego tutaj jestem. Działanie na Ryneczku jest tradycją rodzinną i dlatego boję się tego przetargu. Coraz bardziej rzuca mi się w oczy, że mały handel w Częstochowie jest stopniowo likwidowany, w związku z czym chciałabym o ten mały handel walczyć – z jednej strony dlatego, że uważam, iż ma to przyszłość, a z drugiej, bo włożyliśmy mnóstwo pieniędzy w powstanie Ryneczku – podsumowuje Kuzak.

Przypomnijmy, że ogłoszenie o przetargu zostało wydane 2 grudnia, w związku z czym do 23 grudnia informacja o tym musi zostać oficjalnie podana do mediów. W związku ze zbliżającymi się świętami kupcy będą więc mieli tylko jeden dzień na zapoznanie się z dokumentacją i dopełnienie wszelkich formalności z nią związanych. Decyzja o dzierżawie w takiej formie i ustaleniu opłaty na ponad 60 tys. zł dla kupców, którzy zainwestowali 12 mln zł w infrastrukturę Ryneczku, wydaje się być zwyczajnie krzywdząca. Póki co przetarg zdaje się być nieunikniony, jednak zarówno kupcy, jak i radni oraz mieszkańcy mają nadzieję, że będzie jeszcze możliwe jego unieważnienie.

MSI