Koncert symfoniczny w Bazylice Jasnogórskiej

Wczoraj w Bazylice Jasnogórskiej odbył się koncert inauguracyjny z udziałem Orkiestry Symfonicznej Zespołu Szkół Muzycznych imienia Marcina Józefa Żebrowskiego. Koncert poprzedził Pierwszy Konkurs Skrzypcowy Muzyki Polskiej imienia Wandy Wiłkomirskiej.

Pod hasem Perły Muzyki Polskiej, grupa przedstawiła wspaniałe utwory polskich kompozytorów.

– Specjalnie na ten koncert wybraliśmy perły muzyki polskiej. Chcieliśmy bowiem pokazać tę muzykę, prowadząc publiczność przez wszystkie epoki. Był Moniuszko, Lutosławski, Wieniawski, a więc przekrój najpiękniejszych utworów, które polscy kompozytorzy pisali na przełomie wieków – tłumaczy dyrektor zespołu szkół muzycznych imienia Marcina Józefa Żebrowskiego, Urszula Ledwoń.

Występ był dedykowany specjalnie muzyce polskiej. Było ku temu kilka powodów.

– Powód znajduje się nie tylko w Konkursie Muzyki Polskiej, ale również w roku 2019, który jest w Polsce rokiem Stanisława Moniuszki – opowiada prowadząca koncert w bazylice Beata Młynarczyk. – Stąd też obecność w programie dwóch kompozycji tego autora. Ponadto znalazł się też koncert Henryka Wieniawskiego, w którym solistą był Wojciech Niedziółka. To bardzo młody skrzypek, ale właśnie takich młodych ludzi gościmy teraz w Częstochowie. Mamy nadzieję, że takich talentów objawi nam się w ciągu najbliższych dni kilka – oznajmia.

Talentów z pewnością nie zabrakło wśród osób grających w orkiestrze.

– Miałem przyjemność i zaszczyt dyrygować tym koncertem. Jest to dosyć spora orkiestra, liczy ponad 60 osób. Okiełznać taką masę młodych serc, umysłów i talentów nie było łatwo – mówi dyrygent i muzykolog oraz absolwent Akademii Muzycznej imienia Karola Lipińskiego we Wrocławiu, Miłosz Kula.

Gra w orkiestrze symfonicznej nie jest łatwa i zdaniem skrzypka Miłosza Kozaka nie jest też
z pewnością nudna.

– Za każdym razem podczas grania czuję coś innego. Każdy odczuwa taką muzykę inaczej. Pan Miłosz Kula jest bardzo dobrym przewodnikiem, który uczy nas wydobywania tych emocji. Gram od 10 lat, więc w tym roku mam małą rocznicę. Lubię się bawić muzyką – to jest praktycznie całe moje życie. Poświęcam się temu, kiedy tylko mogę i jest to odskocznia od rzeczywistości i zabieganego świata. Gdy biorę skrzypce do ręki, czuję wolność i oderwanie od codzienności, ponieważ dostarcza mi to tyle emocji i przeżyć, które nie dostarczy żadne medium – opowiada z dumą młody muzyk.

Instrumentaliści mieli trzy dni warsztatów z dyrygentem Miłoszem Kulą, które podsumował wczorajszy występ. Pierwszy Konkurs Skrzypcowy Muzyki Polskiej imienia Wandy Wiłkomirskiej odbędzie się w częstochowskim ratuszu w dniach od 1 do 4 marca.

BNO