Młodzież chce otwarcia lodowiska

Fot. Radio Fiat

Drzewa bez liści, niskie temperatury powietrza i poranny szron to znak, że zbliża się nowa pora roku – lubiana, szczególnie z uwagi na różnorodność zabaw. Tegoroczne zimowe plany pokrzyżuje jednak koronawirus. Jak informowaliśmy w połowie listopada, władze Częstochowy postanowiły, że w trosce o dobro mieszkańców jednym z zamkniętych miejsc publicznych pozostanie lodowisko przy ul. Boya Żeleńskiego.

Część młodego pokolenia, nie akceptując tej decyzji, skierowała do prezydenta miasta stosowną petycję. Swoją prośbę motywują faktem, że ślizgawka jest jedynym miejscem do legalnego uprawiania sportów związanych z łyżwami. Chodzi tu o hokej, panczeny czy też łyżwiarstwo figurowe. Więcej na ten temat mówi Mateusz Szymanek, koordynator Młodej Prawicy Śląsk w Częstochowie:

– Oczywiście znajdujemy się w trudnej sytuacji epidemicznej i otwarcie lodowiska niesie za sobą pewne ryzyko. Uważamy jednak, że korzyści z otwarcia tego miejsca, przewyższają negatywy. Uprawianie sportu zwiększa naszą odporność. Lodowisko to miejsce, gdzie można zaczerpnąć świeżego powietrza czy ruchu. Ponadto uważamy, że skoro to obiekt półotwarty jest równie bezpieczny co boiska piłkarskie czy orliki, na których bez problemu można grać. W Częstochowie jest wiele osób, które uprawiają łyżwiarstwo profesjonalnie. To miejsce jest im potrzebne do rozwijania swojej pasji czy też zawodu. Zawnioskowaliśmy więc do prezydenta, aby podjął działania, które umożliwią otworzenie lodowiska.

O tym, czy ślizgawka zostanie otwarta, przekonamy się już niedługo. Póki co, aktywność fizyczną uprawiajmy podczas spacerów czy domowych ćwiczeń.

ABK