Moniuszko jakiego nie znamy w Filharmonii Częstochowskiej

Na ten dzień kulturalna Częstochowa czekała od kilku miesięcy. Koncert z kompozycjami Stanisława Moniuszki zainaugurował jubileuszowy, bo już 75. Sezon Artystyczny 2019/2020 w Filharmonii Częstochowskiej.

Piątkowe wydarzenie przyciągnęło liczną publiczność i nie ma się co temu dziwić, mimo iż wśród granych utworów przeważały te mniej znane, odbiegające od kanonu, z którym kojarzony jest twórca „Halki”. Jak mówi dyrektor Filharmonii Ireneusz Kozera, piątkowy koncert inauguracyjny został zagrany w ramach Roku Moniuszkowskiego.

– Zakończyliśmy poprzedni sezon i rozpoczynamy obecny utworami Moniuszki. To będą propozycje „innego” Moniuszki, niż tego, do którego się przyzwyczailiśmy. Kompozytor ten jest kojarzony przede wszystkim z „Halką” i „Czarnym dworem”, natomiast utwory zaprezentowane przez naszą orkiestrę w ramach koncertu inaugurującego tegoroczny sezon, są mniej znane i pokazują inne oblicze i sposób prezentacji muzyki, którą komponował ten autor – powiedział dyrektor Filharmonii.

Na scenie zaprezentowała się Orkiestra i Chór Filharmonii Częstochowskiej pod dyrekcją Adama Klocka, który zauważa, że Moniuszko jest kompozytorem nieco zapomnianym.

– Gramy głównie jego opery, natomiast inne dzieła toną w mrokach muzykologii. Teraz gramy utwory Moniuszki nieznane do tego stopnia, że dla niektórych nie ma dostępnych nagrań. Jest to dla nas wyzwaniem – przyznał dyrektor artystyczny.

Kolejna okazja do wysłuchania chóru na żywo już w poniedziałek w ramach cyklu Muzyka w Świątyniach.

BNO