Mury jednak runą!

O temacie związanym z zabytkowym murem znajdującym się przy ulicy Piłsudskiego informowaliśmy na łamach portalu czestochowskie24 jakiś czas temu. Mur znajduje się na terenie budowy węzła przesiadkowego przy stacji PKP.

Kilka dni temu odbyło się spotkanie z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego, który po dokonaniu oględzin stwierdził, że budowla w znacznej części kwalifikuje się do rozbiórki.

– Jest to obiekt, który zagraża bezpieczeństwu. 2/3 tego muru nadzór budowlany nakazał nam rozebrać, a pozostałą część zabezpieczyć w taki sposób, by pozostała elementem realizowanej inwestycji – mówił rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu Maciej Hasik.

Pozostała część, będąca w najlepszym stanie technicznym to narożny fragment muru przy skrzyżowaniu z ulicą Piotrkowską.

– Jesteśmy zobowiązani do zabezpieczenia, odświeżenia oraz uzupełnienia fragmentu, który jest w najlepszej kondycji. O aranżacji miejsca, w którym znajdował się mur, dowiemy się z ustaleń, które są w toku. Wszystko będzie wiadome w ciągu kilkunastu dni – zapewniał Maciej Hasik.

Początkowo w projekcie budowlanym przy ulicy Piłsudskiego przewidziane było rozebranie tego muru jedynie w dwóch miejscach tak, aby umożliwić wjazd i wyjazd z terenu budowanego parkingu w ramach centrum przesiadkowego. Jak się jednak okazuje, zmiany będą znacznie bardziej zauważalne. Zmiany, z którymi nie do końca zgadzają się mieszkańcy Częstochowy.

– Kiepski pomysł, bo zdobił ulicę od bardzo dawna. Dobrze, że nie rozbierają go całego. Takich rzeczy nie powinno się rozbierać.

– To jest beznadziejny pomysł, tak samo, jak zlikwidowanie starej stacji. 

– Myślę, że można go zaaranżować w nowoczesny sposób. Może być częścią nowego centrum przesiadkowego. Z pewnością da się go wyremontować, ale to kosztuje i taniej jest go zburzyć. 

A co Państwo sądzą o murze przy ulicy Piłsudskiego? Zapraszamy do odwiedzania naszych portali oraz stron facebookowych i dzielenia się swoimi opiniami.

BNO