Nadzwyczajna sesja bez prezydenta

Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta była zwołana po to, aby usłyszeć od prezydenta Matyjaszczyka, co on i jego służby zrobiły w kwestii nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych, jednak włodarz Częstochowy na spotkanie z radnymi i mieszkańcami nie przybył. Informacje, w jego imieniu przedstawił zastępca prezydenta Andrzej Babczyński oraz naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa, Andrzej Szczerba. Z wyjaśnień mogłoby wynikać, że miasto zrobiło wszystko, co możliwe, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom Częstochowy. Dość sporo zarzutów padło pod adresem rządu, który nie chce wesprzeć w odpowiedniej kwocie miasta. Obecny na sesji Wicewojewoda Śląski Robert Magdziarz odparł te zarzuty:

Zawsze, bez względu na datę 6 września (data wprowadzenia art. 26a Ustawy o odpadach – przyp. red.), kiedy to rząd podjął decyzję o wsparciu samorządów środkami z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na likwidację nielegalnych składowisk odpadów, były procedury, które pozwalały na utylizację odpadów, nielegalnych szczególnie, tylko to wymaga administracyjnego zachodu.

Swojego rozczarowania przebiegiem sesji nie krył Hubert Pietrzak z Częstochowskiego Alarmu Smogowego, zapytany, czy wyjaśnienia przekazane przez urzędników zmniejszyły jego obawy:

Absolutnie nie, raczej wzmocniły te obawy, ja mówiłem o tym, że radni powinni podjąć jakieś działania, ale mój apel trafił w próżnię, bo nikt nie podjął działań obligujących prezydenta. Z drugiej strony prezydent jest zobligowany prawnie, dalsze nieusuwanie tych odpadów spowoduje pewnie konsekwencje karne.

Także radny Piotr Wrona nie krył swojego rozczarowania przebiegiem sesji i wyjaśnieniami, które na nich padły.

– Nie jestem usatysfakcjonowany  informacjami. Jestem chemikiem i mam pełną świadomość co może być w zgromadzonych beczkach i jakie to może stwarzać zagrożenie dla mieszkańców naszego miasta, Mówimy o niewyobrażalnej ilości niezbadanych do końca chemikaliów w centrum miasta i na jego obrzeżach. 

Hubert Pietrzak podczas wystąpienia na sesji mówił o złożonym przez niego doniesieniu o możliwości popełnienia przestępstwa skutkującego sprowadzeniem zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu wielkiej wartości.

Sesję poprzedził happening zorganizowany przez Częstochowski Alarm Smogowy. Wziął w nim udział dr Krzysztof Walaszczyk, który wytłumaczył na czym polega ostatnia zmiana ustawy o odpadach.

Dwie dyrektywy z 2008 i 2010 roku nakładają na na gminy obowiązek likwidacji nielegalnych składowisk odpadów. Problem polega na tym, że czekano z implementacją tych dyrektyw do polskiego prawa kilka dobrych lat. Gdybyśmy jako państwo nie czekali na wdrożenie tych przepisów, to być może część tych odpadów nie trafiłyby do Polski.

Na happening organizatorzy przynieśli „bekę prezydenta Matyjaszczyka”, która symbolizować odpady zgromadzone na terenie miasta.
Co dalej z odpadami zagrażającymi mieszkańcom będziemy starali się informować na bieżąco.