O. Marian Waligóra w uroczystość św. Pawła Pierwszego Pustelnika: Bóg dyskretnie służy człowiekowi

15 stycznia ojcowie i bracia paulini obchodzą wewnętrzną uroczystość patrona swojego zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Z tej okazji uroczystej Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył dzisiaj przeor klasztoru jasnogórskiego o. Marian Waligóra.

W homilii nawiązał do słów Jezusa zapisanych w Ewangelii wg św. Mateusza: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. – To przyjście do Pana, szukanie u Niego pokrzepienia, stało się kluczem do nowego życia dla Pawła Pustelnika. Paweł, wobec prześladowań, opuszcza swoje rodzinne Teby tj. dzisiejszy Luksor w Egipcie i ucieka na pustynię. Może początkowo czyni to ze zwykłego ludzkiego lęku czy z daleko posuniętej roztropności, ale z czasem na pustyni odnajduje nie tylko schronienie, lecz przede wszystkim na nowo znajduje Pana. Odnajduje Tego, który troszczy się o niego, i to nie tylko w wymiarze duchowym, ale także i fizycznym. Pamiętamy przecież z naszego paulińskiego herbu i z umieszczonego na nim pięknego obrazu kruka z bochenkiem chleba w dziobie, Pan spieszy, by nakarmić również ciało świętego pustelnika. Oto jak wspaniale Bóg jest przy człowieku, jak wspaniale mu służy – mówił. o. Marian Waligóra.

Po homilii ojcowie i bracia paulini ponowili profesję zakonną.

Kiedy św. Paweł Pustelnik miał ok. 20 lat, rozpoczęły się prześladowania Decjusza. Dowiedziawszy się, że jego szwagier-poganin, chcący przejąć jego bogactwa, planuje wydać go w ręce prześladowców, Paweł porzucił wszystko, co posiadał, odszedł na pustkowie i zamieszkał w jaskini. Prześladowanie trwało krótko, bo zaledwie dwa lata, ale Paweł tak dalece zasmakował w ciszy pustyni, że postanowił tam pozostać na zawsze. Jako pustelnik spędził samotnie 90 lat. Według legendy żywił się tylko daktylami i połówką chleba, którą codziennie przynosił mu kruk. Zmarł w 341 r. w wieku 113 lat. Świętego Pawła Pustelnika czczą także piekarze i tkający dywany.

Maciej Orman

wykorzystano informacje ze strony brewiarz.pl