Odpust ku czci Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Położone na obrzeżach miasta, z dala od zgiełku i gęstej zabudowy, trochę ukryte wśród leśnej zieleni. Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie to szczególne miejsce, które jednak wydaje się być bardziej znane przyjezdnym pielgrzymom niż częstochowianom. W niedzielę 1 lipca odbył się tam doroczny odpust ku czci Przenajdroższej Krwi Chrystusa.

Przesłanie płynące z uroczystości przedstawia kustosz Sanktuarium Krwi Chrystusa i proboszcz mieszczącej się w nim parafii pw. św. Kaspra del Bufalo ks. Łukasz Tarnowski – misjonarz Krwi Chrystusa:

– Bóg kocha mnie tak mocno, że oddaje za mnie swoją Krew. To jest fundamentem naszej wiary w ogóle. Bez tego nic nie ma sensu.

Na uroczystość przybyli pielgrzymi z całej Polski. Wśród nich Halina z Łodzi:

– Przyjeżdżam tu już od kilku lat, również na uroczystość odpustową. Modlę się za moją rodzinę, a szczególnie za chore siostry. Krew Chrystusa jest dla mnie bardzo ważnym Bożym znakiem. Przyjeżdżam tu co miesiąc razem z pozostałymi pielgrzymami z Łodzi.

Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. Łukasz Tarnowski. W homilii podkreślił znaczenie tego, że Chrystus przelał za każdego z nas swoją Krew i że to ona daje nam prawdziwe życie:

– W sakramencie pokuty i pojednania, poprzez ofiarę Krwi Jezusa Chrystusa, dokonuje się odnowienie przymierza z Bogiem, które zerwaliśmy poprzez grzech. Możemy sobie to zwizualizować za pomocą obrazu transfuzji. Bóg „podłącza” do moich żył „worek” ze swoją Krwią. To nie jest tylko obraz, ale realne wydarzenie. Jezus oddał na krzyżu tyle Krwi, że w końcu z Jego boku wypłynęła woda. Ta Krew łączy mnie z Bogiem. (…) Jezus oddaje swoją Krew podczas Eucharystii, gdzie wszyscy pijemy z jednego kielicha. Krew łączy nas we wspólnotę, a stajemy się nią tylko dlatego, że zjednoczył nas Jezus Chrystus.

Przedłużeniem uroczystości była Droga Krwi Chrystusa, w czasie której wierni, podążając za relikwiarzem z Krwią Chrystusa, udają się do kolejnych kapliczek, aby rozważać tajemnice siedmiu przelań Krwi Zbawiciela. Na zakończenie procesji poświęcono schody wewnątrz powstającego kościoła, który w przyszłości będzie siedzibą sanktuarium. Zwieńczeniem odpustu była modlitwa o uzdrowienie i pojednanie mocą Krwi Chrystusa, uroczyste oddanie się Najdroższej Krwi Chrystusa oraz indywidualne błogosławieństwo relikwią tejże Krwi.

MO