Padły strzały. Atak na policjanta

noz policja - kr

Padły strzały. Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem (22.03) na ul. Św. Rocha, gdzie częstochowscy policjanci użyli broni przeciw nożownikowi. Ranny policjant oraz postrzelony mężczyzna zostali przewiezieni do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wszystko zaczyna się od wizyty karetki przy ul. Sikorskiego. – Policjanci zostali poproszeni przez obsługę karetki pogotowia do interwencji z agresywnym, chorym mężczyzną. Ten mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu, awanturował się. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, 33-letni mężczyzna już opuścił mieszkanie – mówi podinsp. Joanna Lazar z KMP.

Policjanci udali się za mężczyzną na ul. Rocha. Okazało się, że uciekający ma nóż. Zagroził policjantom, że ich zabije. Został wezwany do porzucenia broni, ale nie reagował. – Doszło do obezwładnienia napastnika po użyciu środków przymusu bezpośredniego w postaci ręcznego miotacza pieprzu, a gdy to okazało się nieskuteczne, broni służbowej. W czasie tej interwencji mężczyzna zaatakował policjanta, raniąc go w rękę – relacjonuje Joanna Lazar. – Dynamiczna akcja policjantów spowodowała obezwładnienie mężczyzny. Okazało się, że w czasie tej interwencji została też użyta broń służbowa, mężczyzna został ranny.

Na miejscu pracował prokurator, a także policyjne służby kontrolne, które sprawdzają przebieg interwencji. Policjant oddał kilka strzałów, nim zdecydował się postrzelić nożownika w nogę. Napastnik nie skrzywdził nikogo poza ranionym policjantem.

Krzysztof Rygalik