Parking kością niezgody

Jak informują częstochowianie mieszkający na osiedlu przy ul. Nadrzecznej, mają oni problemy z parkowaniem samochodów na ogólnodostępnym, do niedawna, parkingu przy ul. Jaskrowskiej, przed budynkiem Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Znaczna część parkingu została wydzielona, a wjazd na jego teren ograniczają szlabany. Mieszkańcom pozostaje zaledwie kilkanaście miejsc parkingowych. Jak zaznacza Karolina Kowalska, rzecznik przedsiębiorstwa, teren na którym znajduje się parking jest własnością Wodociągów, zatem ich działania są jak najbardziej legalne:
– Część parkingu została wydzielona, to prawda, natomiast część została jako ogólnodostępna, otwarta. Co nas do tego skłoniło? Przede wszystkim kwestie uregulowania stanu parkingu pod tym względem, że latami zalegały na nim auta, szukaliśmy właścicieli, wielokrotnie mieliśmy z tym problem. te miejsca nie były wykorzystywane tak jak chcieliśmy, a planowaliśmy je przede wszystkim udostępnić klientom. Parking został zakupiony przez przedsiębiorstwo, urządzony na koszt przedsiębiorstwa z zielenią i kostką, jest utrzymywany w dość dobrym stanie. Oczywiście będziemy dbać o część ogólnodostępną.
Przed wydzieleniem parkingu dla pracowników i klientów część z nich, z powodu braku miejsc, parkowała samochody wzdłuż ul. Knauera, która jest nadwarciańskim bulwarem. Według informacji rzecznik Kowalskiej, w wyniku skarg mieszkańców Miejski Zarząd Dróg i Transportu zablokował wjazd w ul. Knauera słupkami. Dlatego Wodociągi zmieniły zagospodarowanie swojego parkingu. Nie znalazło to zrozumienia u wielu okolicznych mieszkańców, którzy łagodniej lub ostrzej wyrażali opinię na ten temat. Przeważają jednak te wyważone.
– Jeśli to jest ich teren, to mogą zrobić co chcą – mówi jeden z mieszkańców osiedla. – Mogła też być jakaś dobra wola, żeby udostępnić jakąś część parkingu. Ale powiem tak, gdyby zajmowali tylko teren parkingu to rozumiem, ale samochody pracowników zajmują też dużą część parkingów ogólnodostępnych. tych miejsc parkingowych dla mieszkańców zostaje bardzo mało.
Napięta sytuacja pomiędzy niektórymi z mieszkańców a Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji może potrwać jeszcze jakiś czas. Należy liczyć na to, że wygra zdrowy rozsądek, a jakiekolwiek wzajemne animozje zostaną zapomniane.

ZD