Pielgrzymka bezdomnych po raz 14.

W sobotę 9 listopada, po raz czternasty, bezdomni z całej Polski przybyli z pielgrzymką na Jasną Górę. Przybyły także osoby, które z problemu bezdomności wyszły. 

Ks. Marek Bator z Caritasu archidiecezji częstochowskiej zaznacza, jak ważny jest kontakt z Matką Bożą, szczególnie dla osób zmagających się z problemem bezdomności:
-Pielgrzymka skierowana do bezdomnych mieszkających w schroniskach i nie tylko, ma w sobie bardzo dużo do spełnienia. Ludzie bardzo chcą tutaj przyjeżdżać, bo widzą tu swoje ocalenie , wychodzenie z bezdomności i uzależnień. Chodzi o to by Caritas pokazywał osobę, której bardzo zależy, by każdy wyszedł na prostą. To właśnie Matka Boże angażuje się w znajdywanie domu przez tych ludzi, odnawianie ich kontaktów z rodzinami, odnawianie ich autorytetów. Przyjazd stałych pielgrzymów pokazuje wiarę i otwartość na łaskę Pana Boga, która może uczynić wiele. Dziś mieliśmy tutaj piękne świadectwo aktora Lecha Dyblika, które zrobiło na wszystkich bardzo duże wrażenie. Była konferencja ks. Jana Koclęgi, było słowo ks. Krzysztofa Sroki, dyrektora Caritas Polska.

Głównym punktem pielgrzymki była Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, pod przewodnictwem bp. Andrzeja Przybylskiego, który unaocznia szczególną potrzebę pielgrzymowania ubogich i bezdomnych:
-Myślę, że każdy z nas czy jest bezdomny, czy nie, najbardziej potrzebuje Pana Boga. O tym też napisał w orędziu na Światowy Dzień Ubogich, Papież Franciszek, żeby nam uzmysłowić, że możemy wszystko stracić ale największą stratą jest strata Pana Boga. Ci ludzie tutaj przyjeżdżają, żeby swoje życie odbudować. Potrzebują Bożej pomocy, a najlepszą pośredniczką jest wtedy Matka Najświętsza. O tym chcemy też dzisiaj przypomnieć, że to ubogi najbardziej potrzebuje Pana Boga, żeby móc stanąć na nogi po drastycznych przygodach w życiu. 

Tradycyjnie w Domu Pielgrzyma uczestnicy pielgrzymki otrzymali ciepły posiłek oraz prowiant na drogę powrotną.

Jakub Szewczyk