Pielgrzymka Wrocławska już po raz 39. na Jasnej Górze

1500 uczestników pielgrzymki wrocławskiej zaczęło wypełniać jasnogórskie błonia 10 sierpnia,  ok.  godziny 9. Pątnicy podzieleni byli na 18 grup, wyszli  wspólnie 2 sierpnia z wrocławskiej katedry, aby 220 km później dotrzeć do celu. Gdy już się udało, tańcami, modlitwą i śpiewem uwielbiali Maryję, nie kryjąc przy  tym wzruszenia i ogromnej radości.

Rzecznik prasowy pielgrzymki, ks. Tomasz Fukarski, mówi, że organizatorem pielgrzymki jest cała archidiecezja. – Od samego początku przewodnikiem pielgrzymki jest ks. Stanisław Orzechowski. Ten osiemdziesięcioletni człowiek ma swoich współpracowników, którzy pomagają w organizacji tego duchowego dzieła.

Rzecznik opowiada także o warunkach pogodowych, panujących na szlaku pielgrzymkowym. – Przemierzyliśmy 220 km przez bardzo dobrą pogodę, nie było żadnych trudności. Raz złapała nas ulewa, ale była ona oczyszczająca i ożywiająca.

Pielgrzymi, idąc przez ponad tydzień do swojej Matki, muszą zmagać się z różnymi przeciwnościami losu – nieraz są to nogi, odmawiające posłuszeństwa, innym razem kontuzje, czy też pogoda. Jednak, gdy już dotrą, to emocje towarzyszące w tym czasie są ogromne. O swoich wrażeniach z tej długiej wyprawy opowiedział jeden z uczestników, o. Oskar Maciaczek: – Kiedy wchodzimy na Jasną Górę, towarzyszy nam radość i zapominamy o wszystkim, co działo się na trasie. Niesamowicie cieszę się z tego dnia.

Monika z Podkarpacia zdradziła, dlaczego idzie na Jasną Górę: -Idę głównie podziękować. – i dodaje – idę za swoją rodzinę i za swoją przyszłą rodzinę, za najbliższych, ale też po to, by zawierzyć swoje życie Matce, także oczekując zmian.

Tegoroczne hasło pielgrzymki to Ożywiciel. Kilka słów na jego temat powiedział ks. Paweł Andrejczuk : – Ożywiciel to ten duch, który ma przypominać o tym, co jest początkiem, o tym, co jest najważniejsze. To jest właśnie to ożywienie płynące od Ducha Świętego.

Jak „ Ożywiciel” wpływa na pielgrzymkę? Powiedział ks. Zbigniew Kowal: – Bardzo mocno doświadczaliśmy tego hasła w drodze. To co się działo to było działanie Ducha Świętego w różnych rozmowach, w spowiedziach, w czasie drogi, w prostych sprawach. Bo Duch Boży rzeczywiście ożywia nasze myśli i życie.

Homilię dla pielgrzymów wygłosił bp. Jacek Kiciński. Kaznodzieja mówił, aby dawać prowadzić się Maryi, która od początku jest z nami, bo to ona uczy nas, jak żyć. Rozważał także nad hierarchią wartości współczesnego człowieka, która nie wróży nic dobrego. – Matka prosi i błaga, aby dziecko zmieniło swoje życie, dlatego historia ludzkości znaczona jest objawieniami Maryjnymi. To Matka, która kocha, która mówi i która ostrzega. Uczy nas wszystkich, jak miłością odpowiadać na miłość. Przyjęciem woli Boga pokazuje nam, jak współpracować z  Duchem Świętym. W XXI wieku proponowana kultura hedonizmu, samorealizacja, czynienie siebie bogiem i panem swego życia, to współczesne budowanie domu na piasku. Prędzej czy później fale tego świata zniszczą ten dom, bo przyjdzie rozczarowanie, które prowadzi do pustki życiowej, której skutkiem jest uczucie osamotnienia.

Formalne polecenie zorganizowania „rekolekcji w drodze” dla wiernych otrzymał w roku 1980 od Metropolity Wrocławskiego ks. Stanisław Orzechowski. Dla I Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej wzorem do naśladowania i punktem wyjścia w sprawach organizacyjnych były formy i zwyczaje wypracowane na warszawskim szlaku pielgrzymkowym. Stopniowo jednak Wrocław dopracował się własnego stylu i rozwiązań organizacyjnych umożliwiających samodzielne pielgrzymowanie na Jasną Górę.

Linda Nocoń-Ściebura