Pierwsza pomoc ratunkiem dla życia

Fot. Radio Fiat

Udzielenie pierwszej pomocy to powinność każdego człowieka. Za brak reakcji możemy zostać ukarani nawet więzieniem. Baczne obserwowanie najbliższych i szybka reakcja może uratować niejedno życie. Jeśli widzimy zagrożenie – reagujmy!

Kilka dni temu uczniowie zakończyli naukę w szkołach i rozpoczęli wakacje. Ciepłe dni zachęcają do podróży i odpoczynku w pięknych zakątkach kraju oraz zagranicy. Wyjazd nie zwalnia jednak z odpowiedzialności i zachowania zdrowego rozsądku. Nad morzem, w górach czy na ulicy obok miejsca zamieszkania może zdarzyć się chwila, w której ktoś będzie potrzebował naszej pomocy.
O tym, co zrobić jeśli widzimy u kogoś zagrożenie życia, mówi Arleta Kasztelan, dyrektor częstochowskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża.

– Udzielenie pierwszej pomocy jest bardzo istotne, ponieważ za jej brak grożą nam 3 lata więzienia. Oczywiście, aby jej udzielić, nie może zagrażać nam niebezpieczeństwo. Najistotniejsze, żeby dać poszkodowanemu komfort fizyczny (aby nie powodować dodatkowo bólu), emocjonalny (wsparcie psychiczne) i termiczny (przykrycie osoby odpowiednim materiałem).

Naczelnym organem człowieka jest mózg, dlatego przy udzielaniu pierwszej pomocy należy zrobić wszystko, aby utrzymać go w pełnej sprawności. Nie wolno dopuścić do niedotlenienia, którego skutki mogą być nieodwracalne.

– Nie zastanawiajmy się czy złamiemy coś podczas resuscytacji. Najważniejsze jest uratowanie ludzkiego życia. Jeżeli z poszkodowanym nie ma kontaktu, musimy sprawdzić jego oddech. Później robimy 30 uciśnięć i 2 wdechy. Jeśli ktoś nie chce robić wdechów, nie musi. Najistotniejszy jest masaż serca.

Pamiętajmy, że pomoc drugiemu człowiekowi jest powinnością każdego z nas. Ks. Zbigniew Wojtysek, jeszcze przed wstąpieniem do Wyższego Seminarium Duchownego, pracował jako ratownik medyczny. W czasie największego zagrożenia epidemiologicznego pomagał także w opiece nad chorymi, narażając się na zakażenie.

– Zadzwonił do mnie ks. Paweł z Cartitas Archidiecezji Częstochowskiej. Powiedział, że potrzebna jest pomoc fizyczna oraz medyczna dla osób, przewiezionych z Domu Opieki Społecznej. Trzeba było zamknąć się z nimi na czas kwarantanny i sprawować opiekę. Byłem tam razem z siostrą zakonną oraz ks. Markiem Batorem. To był piękny czas pomocy innym.

Nie bądźmy obojętni. Gdy widzimy osobę, która potrzebuje pomocy, niezwłocznie jej udzielmy. Każdy kto chciałby nauczyć się jak pomagać i nie uszkodzić poszkodowanego, może dołączyć do kursu organizowanego przez Oddział Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża w Częstochowie. Więcej informacji na stronie www.pck.czest.pl

ABK