Początek roku szkolnego – wraca temat zwolnień z wychowania fizycznego

hala pusta

Nie ma chyba obecnie w Polsce szkoły, w której nie pojawiłby się temat zwolnień z lekcji wychowania fizycznego. Nie zawsze bowiem uczniowie są w stanie przystępować do tych zajęć z różnych przyczyn, najczęściej są to przeziębienia. Inną kwestią jest natomiast permanentne unikanie tych zajęć przez uczniów. Pytanie, czy jest to problem, który warto podnosić i jakie ewentualne skutki unikanie lekcji wychowania fizycznego może ze sobą nieść.
– Problem dużej liczby zwolnień z lekcji wychowania fizycznego jest powszechnie znany, jednak należy określić, gdzie tkwi jego przyczyna. Odpowiedzi w pierwszej kolejności należy szukać w środowisku wychowawczym. Będąc nauczycielem, uczestniczę w procesie dydaktyczno-wychowawczym. Mogłem zaobserwować na wszystkich etapach nauczania, zwłaszcza tym najwyższym, że młodzież coraz częściej po prostu nie ma ochoty męczyć się pod kątem fizycznym i doprowadzać się do jakiegokolwiek wysiłku. W dużej mierze także rodzice są odpowiedzialni za proces rozwoju własnej pociechy oraz sposób ich postrzegania i motywacji w tym zakresie. Rodzice chcą posyłać swoje dzieci do najlepszych szkół i czasem myślą, że to wystarczy. Obok rozwoju intelektualnego, niesłychanie ważny jest także rozwój fizyczny. Będąc nauczycielem akademickim, nawet na kierunku wychowanie fizyczne mogę zaobserwować młodych ludzi, którzy nie są w odpowiednim stopniu sprawni, a przecież sami mają być w przyszłości nauczycielami tego przedmiotu. Sądzę jednak, że na poziomie akademickim pewne różnice odnośnie kondycji i sprawności są jeszcze do nadrobienia. Negatywne skutki braku udziału w zajęciach fizycznych są ogromne. Niekiedy już młodzi ludzie mają duże ograniczenia ruchowe, później pojawiają się choroby układu krążenia czy układu kostnego. W późniejszym etapie swojego życia dochodzimy do wniosku, że jednak coś w swoim życiu przegapiliśmy. Przybywa nam lat, a ubywa zdrowia i czasem jest już zbyt późno, bo niekiedy w organizmie, nawet jeszcze młodego człowieka pojawiają się nieodwracalne skutki zaniedbań w tym zakresie – mówił Jacek Bobra z Instytutu Kultury Fizycznej Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.

Problem dużej absencji dzieci i młodzieży w zajęciach wychowania fizycznego w mniejszym stopniu dotyczy osób pobierających naukę na etapie wczesnoszkolnym. W tej kwestii wypowiedział się również Maciej Zajęcki, dyrektor Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 48 w Częstochowie.
– W moim przekonaniu problem zwolnień z wychowania fizycznego nie obejmuje jednak szkół podstawowych. Tutaj należałoby skupić uwagę bardziej na gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Jeśli chodzi o naszą szkołę, to dzieci bardzo chętnie ćwiczą. W ubiegłym roku szkolnym na 640 uczniów tylko dwóch miało zwolnienia z wychowania fizycznego, było to podyktowane poważnymi schorzeniami. W bieżącym roku szkolnym na prawie 690 osób tylko jedno dziecko dotychczas jest zwolnione z tych zajęć. Spowodowane jest to urazem nabytym w czasie wakacji. W szkole, której jestem dyrektorem, oprócz sal gimnastycznych znajduje się również pływalnia. W tym przypadku mamy do czynienia z zupełnie inną kategorią zwolnień – są to zwolnienia z zajęć na basenie, albowiem woda w basenie jest dezynfekowana za pomocą chloru i często się zdarza, że dzieci mają uczulenie na chlor i są zwolnione z zajęć na pływalni, ale uczestniczą one w tym samym czasie w zajęciach ruchowych. Zwolnienia z zajęć na basenie są spowodowane również m. in. problemami laryngologicznymi. W zeszłym roku zwolnień tego rodzaju było 21. Generalnie trzeba jednak uznać, że poziom sprawności naszego społeczeństwa w ostatnich latach drastycznie spadł. Kiedyś dzieci połowę dnia spędzały na podwórku, np. grając w piłkę. W tej chwili, obserwując okoliczne podwórka, boiska, widać, że tych dzieci już tam nie ma. Przesiadują one w domach, oglądając telewizję lub grając na komputerze. Problemem jest również otyłość wśród dzieci. Zdarza się, że niektóre z nich niekiedy wstydzą się ćwiczyć z koleżankami czy kolegami. Nasza szkoła jednak dba o to, aby każde dziecko mogło znaleźć dla siebie miejsce i mogło być włączone do ćwiczeń i się w tej materii realizować – mówił Maciej Zajęcki.
Pozostaje tylko zachęcać dzieci i młodzież do czynnego uczestnictwa w zajęciach wychowania fizycznego, ale także do uprawiania sportu również poza murami szkoły.

M. Bobra