Ponad pół tysiąca uczniów bez szkoły, Śląski Kurator Oświaty: zabrakło odważnej decyzji

534 osoby nie zakwalifikowały się do żadnej ze szkół średnich – to wynik zakończonego kilka dni temu pierwszego etapu rekrutacji w Częstochowie, która nie poradziła sobie z odpowiednim dostosowaniem placówek. Władze miasta winią reformę i przeszacowane wybory kandydatów, kurator oświaty odpowiada – trzeba było podjąć decyzję i zwiększyć liczbę oddziałów.

Pierwszy etap rekrutacji do szkół średnich zakończony i… podsumowany. W wielu miastach zwieńczony wynikiem co najmniej dobrym.

– W województwie śląskim organy prowadzące odpowiedzialnie podeszły do tematu i przygotowały odpowiednią liczbę miejsc. Zawsze tak jest, że co roku pewna liczba uczniów nie kwalifikuje się do szkół w pierwszym etapie rekrutacji. W województwie śląskim w tym roku jest to ok. 3500 dzieci, ale czeka na nich ponad 8600 miejsc, więc z pewnością znajdą one miejsce w szkołach podczas drugiego etapu rekrutacji – mówiła Urszula Bauer, Śląski Kurator Oświaty, która ubolewa, że z procesem nie poradziła sobie Częstochowa.

Dla ponad pięciuset niezakwalifikowanych kandydatów czeka jedynie 396 niewskazanych w pierwszym etapie.

– Wydawało mi się, że tutaj sprawa jest prosta. Analiza sytuacji i możliwości infrastrukturalnych wszystkich szkół średnich w Częstochowie, tj. liczba sal lekcyjnych, w których można prowadzić zajęcia, pokazała, że sal jest na tyle dużo, że można utworzyć jeszcze więcej oddziałów. W Częstochowie są szkoły, które dysponują wolnymi miejscami do otwarcia nowych – dodała kurator.

Tym bardziej że organy prowadzące, w tym także częstochowski magistrat, w poniedziałek otrzymały wstępną symulację, na podstawie której liczbę oddziałów można było modyfikować, poprawiającym tym samym wynik rekrutacji.

– Uruchomione zostały nowe oddziały w liceach ogólnokształcących, wynikających z zapotrzebowania na dane kierunki w poszczególnych szkołach, wykorzystując istniejące warunki lokalowe. To one były wyznacznikiem do otwarcia nowych oddziałów. Takie oddziały zostały uruchomione w trzech liceach. Dla absolwentów szkół podstawowych w V, VII i VIII LO łącznie trzy oddziały, a dla absolwentów szkół gimnazjalnych w V i VII LO łącznie dwa – powiedziała Magdalena Dębska, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Częstochowy.

Jak się ostatecznie okazało, korekty były zbyt małe i nie do końca zbieżne z oczekiwaniami uczniów.

– Ilość uczniów nieprzydzielonych do żadnego oddziału nie wynika z działań Urzędu Miasta Częstochowy ani organu prowadzącego, jakim jesteśmy dla częstochowskich szkół. Wynika to z wyborów samych uczniów. Prawdopodobne wielu aplikujących kandydatów miało bardzo wysoką punktację, przez co sami podbijali jej próg. W wielu placówkach na kierunkach biol-chem lub mat-fiz najniższy wynosił 150 punktów. Możliwe też, że wybory te nie były dostosowane do odpowiedniej ilości punktów. Nie ma najlepszych i najgorszych szkół, ale te, które cieszyły się największą popularnością wśród uczniów były na tyle oblegane, że z tego tytułu bardzo dobrzy uczniowie mogli być nieprzydzieleni do żadnego oddziału – dodała naczelnik.

By sytuację poprawić albo naprawić, we wszystkich liceach ogólnokształcących, w których pozwolą na to warunki lokalowe, a organizacja procesu dydaktyczno-wychowawczego zapewni jego właściwą realizację, zostanie zwiększona liczba uczniów w poszczególnych oddziałach. Magistrat podjął też decyzję o utworzeniu dodatkowych oddziałów w VI i VII Liceum Ogólnokształcącym, dodatkowy oddział dla uczniów starających się o miejsce w technikum zostanie utworzony w Technicznych Zakładach Naukowych oraz w Zespole Szkół Przemysłu Mody i Reklamy. Dodatkowe oddziały będą mogli też utworzyć dyrektorzy w techników i branżowych szkół I stopnia we wszystkich zespołach szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Ponadto w przypadku klas tworzonych w technikach dopuszcza się tworzenie klasy dwuzawodowej, a w przypadku klas tworzonych w branżowych szkołach I stopnia dopuszcza się tworzenie oddziałów maksymalnie trójzawodowych.

BNO/MD