Przejażdżka rowerowa może być darem

O tym przekonali się podopieczni Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, którzy dziś (20 sierpnia) w swoich progach gościli kolarza Bartosza Popczyńskiego.

Zapalony rowerzysta przyjechał do Częstochowy aż z Warszawy. Spotkaniu towarzyszyły niezwykłe okoliczności, o których mówi prezes Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, Anna Kaptacz:

Wczoraj pan Bartosz wyjechał z Warszawy, dzisiaj dotarł do nas przed godziną 12.00. Mamy nadzieję, że czuje się u nas serdecznie ugoszczony. Inicjatywa ta powstała w styczniu, kiedy Fundacja Znajdź Pomoc wylicytowała taki projekt, którego bohaterem jest właśnie pan Bartosz. Określona ilość przejechanych przez niego kilometrów jest przeznaczona na ten cel.

Gość hospicjum, kolarz Bartosz Popczyński przyznaje, że rower stanowi ważną część jego stylu życia:

Mieszkając w Warszawie to jest najlepszy środek transportu, a poza tym wykorzystuję też rower do celów rekreacyjnych. Mogę śmiało powiedzieć, że rower jest częścią mojego życia. Pomyślałem też, że mogę go wykorzystać w celach dobroczynnych – chciałem dać swoje przejechane kilometry.

Jak mówi kolarz, podróż z Warszawy trwała całą noc – łącznie przebył 260 km. Mimo zmęczenia wyczerpującą podróżą Bartosz Popczyński przygotował niespodziankę dla podopiecznych hospicjum.

Z racji tego, że pojawiłem się w hospicjum pomyślałem, że mogę zrobić coś więcej, niż tylko wejść i się przywitać. Z wykształcenia jestem leśnikiem i stwierdziłem, że podzielę się swoją wiedzą na tematy przyrodnicze z podopiecznymi placówki, którzy może niekoniecznie mają na co dzień takie możliwości. Tematem przewodnim mojego wystąpienia są ptaki – dodaje rowerzysta.

Podczas prezentacji uczestnicy mieli okazję zobaczyć ptasie pióra i gniazda oraz dowiedzieli się wielu szczegółów z życia tych interesujących zwierząt.

KF