Radni debatują nad częstochowskim szkolnictwem

rada miasta gimnazjum fot ZD

Przyjęte przez rząd zmiany w oświacie mające obowiązywać od początku roku szkolnego 2017/2018 wymuszają na samorządach dostosowanie podległych im placówek do nowych wymogów. Tak jest też w Częstochowie. Jednym z głównych tematów zwołanej na dzisiaj (1 luty) XXXV nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta Częstochowy było podjecie uchwały w sprawie projektu dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego. Zmiany w edukacji przede wszystkim wiążą się z likwidacją gimnazjów. Częstochowski magistrat przygotował propozycje reorganizacji podległego mu szkolnictwa. Większość samodzielnych gimnazjów zostanie przekształconych w ośmioletnie podstawówki a te, które znajdują się w jednym budynku ze szkołą podstawową zostaną do nich włączone. Największe kontrowersje budzi propozycja likwidacji gimnazjów nr 9 i 17. Władze miasta tłumaczą to tym, że w pobliżu tych placówek znajduje się wystarczająca ilość szkół podstawowych i nie ma konieczności tworzenia nowych. Według wyliczeń magistratu reforma edukacji pociągnie za sobą utratę pracy przez około 200 nauczycieli w samej Częstochowie.
– Jako klub Prawa i Sprawiedliwości nie możemy zgodzić się na żadne zwolnienia nauczycieli – mówi radny Piotr Wrona. – Pan Prezydent zaproponował likwidację gimnazjów nr 9 i 17 bez propozycji przekształcenia ich w inne placówki. W imieniu klubu przygotowałem odpowiednie poprawki pokazujące Panu Prezydentowi, że można, wystarczy chcieć. Zobaczymy co będzie, jak zadecyduje Rada Miasta.
W sesji uczestniczyli przedstawiciele grona pedagogicznego z gimnazjum nr 9 i nr 12.
– Ustawa została przyjęta, teraz jest wszystko w rękach samorządu. Tyle tylko, że radni, jak sami zaznaczali, otrzymali propozycje Prezydenta na kilkanaście godzin przed zwołaniem sesji. Trudno się z tym wszystkim zapoznać i najlepszym rozwiązaniem byłoby odroczenie w czasie. Poprawki do propozycji władz miasta jakie zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość idą na pewno w lepszym kierunku niż to, co zaproponowała lewa strona sali. Władze miasta mają czas do 31 marca na podjęcie uchwały więc naprawdę kilka dni nie stanowiłoby tu wielkiego problemu, bo 24 godziny to stanowczo za mało do decydowania o losach 200 nauczycieli – mówi Radosław Budzynowski z gimnazjum nr 12.
Bez wątpienia przed radnymi stoi trudne zadanie. Pogodzenie wymogów nowej ustawy z rachunkiem ekonomicznym miasta nie będzie łatwą sprawą. Ważne, żeby partyjne priorytety nie przysłoniły radnym właściwych celów jakimi są dobro dzieci, rodziców i nauczycieli.

ZD