Raków nie zwalnia tempa

Trwa bardzo dobra passa Rakowa. W rozegranym w niedzielę meczu 17. Kolejki Nice I ligi  i jednocześnie kończącym rundę jesienną,  podopieczni Marka Papszuna pokonali na wyjeździe Pogoń Siedlce 3 – 0. Dodatkowego smaczku przed spotkaniem dodawał fakt, że w Rakowie występuje aż  3 piłkarzy, którzy kilka sezonów temu stanowili  filar zespołu Pogoni Siedlce. Grający niegdyś dla Siedlczan Hubert Tomalski wyprowadził gości na prowadzenie  przyczyniając się do szóstego  już w tym sezonie wyjazdowego zwycięstwa Rakowa.
Początek spotkania był raczej spokojny w wykonaniu  obu drużyn. W pierwszych 20 minutach gospodarze mieli  kilka stałych fragmentów gry z rzędu, ale za każdym razem górą byli obrońcy Rakowa.  Siedlczanie próbowali strzałami z  dystansu ale uderzenia Mrozińskiego i Chyły pewnie bronił Mateusz Lis. W 26. minucie obrońca Pogoni Daniel Świerblewski zagrał we własnym polu karnym piłkę ręką i sędzia  Sebastian Jarzębak z Bytomia wskazał na jedenastkę.  Do piłki podszedł Rafał Figiel ale jego intencje wyczuł bramkarz gospodarzy. Nie wykorzystana sytuacja Rakowa mogła się zemścić  kilka minut później  kiedy  w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Dariusz Zjawiński.  Jego uderzenie głową poszybowało jednak nad bramką.  Zmarnowany karny nie zniechęcił jednak częstochowian i to, czego nie udało się w 26 minucie, udało się 10 minut później. W 36. minucie Piotr Malinowski obsłużył precyzyjnym podaniem  Huberta  Tomalskiego, a ten będąc sam na sam z  Misztalem nie dał mu  szans.   W 41. minucie mogło być 2 – 0 dla Rakowa ale uderzenie Karola Mondka odbił Misztal. W ostatnich minutach I połowy częstochowianie przejęli kontrolę nad spotkaniem.
Po zmianie stron od pierwszych minut stroną dominującą byli piłkarze Rakowa. Piłkarze gospodarzy próbowali raz po raz zagrażać bramce Rakowa ale strzały Tomasiewicza, Wichtowskiego  i Chyły były albo niecelne albo łapane przez Lisa. W 69. minucie przed dobrą sytuacją stanął Daniel Świerblewski, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się Lis. W 78. minucie szkoleniowiec częstochowian zdecydował się na pierwsza zmianę. W miejsce Adama Czerkasa na placu gry pojawił się  Jose Embalo, który w 83. minucie dokładnie dograł  do Piotra Malinowskiego, a ten  ładnym  strzałem pokonał Rafała Misztala. Było 2 – 0. W 87. minucie na boisku za Krystiana Wójcika pojawił się Paweł Oziębała, który po podaniu od Jose Embalo  dobił drużynę gospodarzy. Raków pewnie i zasłużenie  wygrał w Siedlcach 3 – 0 inkasując kolejne ważne 3 punkty.
Beniaminek z Częstochowy świetnie sobie radzi w Nice 1. Lidze. Zwłaszcza na wyjazdach zespół Marka Papszuna pokazuje wielką klasę. Tym samym Raków kończy rundę  jesienną na wysokim 4 miejscu,  i będąc tylko o mały krok od lokat  premiowanych awansem do ekstraklasy. Następny mecz częstochowianie rozegrają na wyjeździe,  a ich rywalem będzie liderująca na zapleczu ekstraklasy Miedź Legnica. Spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę 19 listopada o godzinie 17. 45. Będzie to już w ramach rewanżowej  rundy wiosennej. Natomiast ostatni w tym roku mecz o punkty częstochowianie rozegrają  u siebie w niedzielę 26 listopada, a ich rywalem  będzie Puszcza Niepołomice.

Piotr Nicpoń