Sąd Okręgowy chciał wypuścić Sebastiana M. za kaucją. Tak się nie stanie

Częstochowski biznesmen Sebastian M. z zarzutami kierowania zorganizowaną grupą przestępczą jednak pozostanie w areszcie.

Przypomnijmy, w sierpniu bieżącego roku został on aresztowany na lotnisku Okęcie przez Straż Graniczną i usłyszał 13 zarzutów dotyczących m.in. wyłudzenia podatku VAT na łączną kwotę około 30 mln złotych, prania brudnych pieniędzy i nielegalnego posiadania broni palnej. Po upływie 3 miesięcy tymczasowego aresztu Sąd Okręgowy w Częstochowie przedłużył areszt o kolejne 3 miesiące, ale jednocześnie umożliwił wyjście Sebastiana M. za kaucją w kwocie 1 mln złotych. Wówczas Prokuratura Okręgowa w Częstochowie odwołała się od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

Prokurator motywował swoje zażalenie tym, że wobec Sebastiana M. może być wymierzona surowa kara. Ponadto Prokurator powoływał się na dowody, które mogą wskazywać na uzasadnioną obawę matactwa z jego strony – mówi Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury.

Zorganizowana grupa przestępcza kierowana przez Sebastiana M. działała w latach 2012-2014 w Polsce, Czechach i Wielkiej Brytanii.

PK