Sport i przemysłowcy – Częstochowa w Międzywojniu

WP_20151102_005

Do Częstochowy masowo migrowali ludzie. Przemysł dawał pracę, a pracownikom potrzebna była rozrywka. Taka jest geneza klubu piłkarskiego z Rakowa. Właśnie o przemysłowcach i sporcie rozmawiali dzisiaj (2.10) uczestnicy konferencji „Częstochowa w XX-leciu międzywojennym”.

Na konferencji Grzegorz Basiński wygłosił prelekcję na temat „Sportu w Częstochowie w okresie międzywojennym”, a dr Juliusz Sętowski na temat „Przemysłowców częstochowskich u progu Niepodległej”. Dwa podjęte w Sali Sesyjnej Urzędu Miasta Częstochowy tematy to dopiero wstęp do przypomnienia międzywojennych dziejów naszego miasta przez konkursy, grę terenową, rajd rowerowy. – Postaramy się, aby te elementy zostały tutaj wyeksponowane, związane właśnie z dwudziestoleciem międzywojennym. Im dalej wstecz, tym te zabytki są już jakby coraz mniej widoczne. Część jest już bardzo zniszczona, ale postaramy się pokazać te, które są najbardziej wartościowe i np. rajd rowerowy będzie po nekropoliach częstochowskich – mówi Marek Fiszer, nauczyciel historii w Zespole Szkół Technicznych im. Jana Pawła II w Częstochowie.

Prowadzący konferencję unikali historii dyplomacji – dat, nazwisk i wojen. Koncentrowali się na życiu gospodarczym miasta i codziennych rozrywkach mieszkańców. Sport był popularną rozrywką wśród częstochowskich robotników, gromadzących się m.in. w RKS Raków (wcześniej Racovia) i RKS Skra. Początki uprawniania sportu sięgają przełomu XIX i XX w., jak wyjaśnia Grzegorz Basiński, nauczyciel w VI LO im. Jarosława Dąbrowskiego, w SP nr 1 i w Społecznym Gimnazjum nr 1 w Częstochowie. – Klubów było o wiele więcej, natomiast były ogromne trudności materialne. Było o wiele mniej obiektów sportowych. Jeżeli chodzi właśnie o sport robotniczy, […] tutaj ogromne problemy były z wyposażeniem podstawowym. Zawodnicy sami kostium szyli, konkretnie ich żony, składali się sami na piłkę, którą mogli grać – zauważa prelegent.

Aby zarobić np. na wyjazdy poza miasto czy opłacenie sędziów, zawodnicy Racovii brali udział w teatrze amatorskim i założyli sekcję mandolinistów. – Myślę, że to była rzeczywistość takiego czystego sportu. Sportu dla zdrowia, sportu dla przyjemności, sportu dla tężyzny fizycznej i, pokazał to okres II wojny światowej, sportu dla umiłowania ojczyzny, dla patriotyzmu – mówi Grzegorz Basiński.

Spotkanie „Częstochowa w XX-leciu międzywojennym” rozpoczyna tegoroczny projekt edukacyjny, który jest kierowany do uczniów kilkudziesięciu częstochowskich szkół. W minionych latach były to projekty „Częstochowa podczas II wojny światowej” i „Zabytkowa Częstochowa”. Przedsięwzięcie ma na celu uczyć o historii, ale uczyć w sposób przejmujący. – Ponad dwustu uczniów zgromadzonych w Sali Sesyjnej Urzędu Miasta pokazuje, że uczniowie i nauczyciele chcą w tego typu projektach brać udział – mówi Rafał Piotrowski, nauczyciel historii.

W tym roku najprawdopodobniej kontynuowane będą działania z poprzednich lat, m.in. projekt „Patroni naszych ulic”, polegający na kolportowaniu ulotek o wybitnych postaciach, tym razem Międzywojnia, jak Wincenty Witos i Józef Piłsudski.

Krzysztof Rygalik