Stąd do Krakowa jest co malować – wernisaż małżeństwa Sowa

DSC_5515

W piątkowy (09.01), deszczowy wieczór w Regionalnym Ośrodku Kultury w Częstochowie odbył się wernisaż malarstwa Elżbiety i  Cezarego Sowa. Artystyczna para ma za sobą wiele wystaw, ale ta była pierwszą zorganizowaną wspólnie. – Jak dotąd nam się to nie udawało. Ja pochodzę z Wielkopolski i szukaliśmy z żoną połączenia tych terenów z Jurą Krakowsko-częstochowską właśnie na płótnach – powiedział dla naszego portalu pan Cezary.

Małżeństwo artystów, którzy na co dzień mieszkają w podczęstochowskiej Kalei maluje przede wszystkim  pejzaże z natury, przedstawiające polskie krajobrazy, głównie Jury Krakowsko-częstochowskiej. – Stąd do Krakowa naprawdę jest co malować. Co roku jeździmy na plenery, w zeszłym roku byliśmy w Mirowie. Bardzo się cieszę, że dano nam szansę pokazania prac w ROK-u. Chcemy zaprezentować dorobek z kilku ostatnich  lat. Moje prace pochodzą głównie z wystawy „Rajskiej jesieni”. Generalnie lubię ciepłe kolory, obraz powinien przyciągać, a przy ciepłych kolorach jest o to zdecydowanie łatwiej – mówi o swoich pracach Cezary Sowa.

Elżbieta, żona pana Cezarego lubi bawić się kolorem, nie używa czerni. Wyodrębniła plenerówki, znacznie potwierdzające zainteresowanie pejzażem górskim. Nie powiela surrealizmu, zanim przeleje swoją wizję na płótno, dużo czasu poświęca na realizację szkiców i szczegółowych rysunków.

Cezary i Elżbieta Sowa na co dzień mieszkają w Kalei,  poznali się na studiach artystycznych i wspólnie tworzą do dziś.

DSC_5497DSC_5498DSC_5503DSC_5507DSC_5510DSC_5513

Mariusz Rajek

Tagged with