Szymon Hołownia na dobry początek!

W Duszpasterstwie Akademickim Emaus 16 i 17 października odbyły się Rekolekcje na Dobry Początek. W tym roku gościem głoszącym do zgromadzonych świadectwo był znany dziennikarz i publicysta – Szymon Hołownia. Było to spotkanie z żywym świadkiem Jezusa, który stara się Ewangelię brać na poważnie, do czego też zachęcał. Mówił: “Jeśli zajmiesz się Ewangelią, to Ewangelia zajmie się tobą”. Nie ukrywał, że jest to trudne i bardzo wymagające, a sam, mimo że jest świadkiem, nie jest idealny w chodzeniu za Jezusem. Przyznał też, że rekolekcje w Częstochowie były dla niego trudne:
– Mówi się o rzeczach bardo ważnych, a kiedy się mówi o ważnych rzeczach, trzeba być przygotowanym na to, że będzie trudno. Już się przyzwyczaiłem, że trzeba ponieść w takich sytuacjach koszt duchowy. Nie wiem jaki był odbiór u słuchaczy, ale ja cieszę się, że mogłem tu być.
Hołownia głosi wiele rekolekcji jeżdżąc po całej Polsce. Grafik jest napięty, ale zawsze znajduje czas, by spotkać się z Bogiem i rzetelnie przygotować dla rekolekcyjnej grupy:
– Przede wszystkim próbuję się wsłuchać w to, co Pan Bóg chce przekazać tej konkretnej grupie. Staram się też dużo modlić mimo mnóstwa tych wszystkich spotkań i prosić o to, by Pan Bóg pozwolił być jego narzędziem, a nie objazdowym biznesmenem. Nie wiem na ile mi się to udaje, ale przynajmniej uczciwie o to proszę.
Troska Hołowni o społeczność DA z Częstochowy dała swój rezultat. Kończąc rekolekcje widzieli pierwsze owoce. Słowa dziennikarza zostawiły ślad w życiu Kamili Cierpiał:
– Bardzo się cieszę że mogłam być na tych rekolekcjach. Dla mnie ważne jest to, co Szymon powiedział o miłosierdziu – jeśli ktoś zmusza cię do tego, abyś poszedł na nim tysiąc kroków, przejdź i dwa tysiące. Nawet jeśli zdenerwował, czy się nie chce. Pokazywał też, że Ewangelię można czytać, i można nią żyć na co dzień. Mówił również, że trzeba się przymusić i dziękować za siebie i innych.
Malwina Domagała odnalazła w nauce rekolekcyjnej odniesienie do swoich doświadczeń:
– Dla mnie to był wspaniały początek. Nie tylko dlatego, że był to Szymon Hołownia, ale to spotkanie dało mi wiele do myślenia. Przede wszystkim to, że nie żyjemy tutaj tylko żeby żyć, ale żyjemy dla czegoś większego. Dla nieba. I do niego powinniśmy dążyć. Do życia wiecznego, które jest naprawdę. Pan Szymon powiedział też: Kochaj swojego bliźniego i bądź dla niego dobry nawet jeśli pluje ci w twarz. Rzeczywiście była niedawno w moim życiu taka sytuacja. Pomyślałam sobie: jak to mam mu przebaczyć? A Jezus mówi: przebacz jej. Kiedy przebaczyłam, widzę, że są tego efekty. „Darmo dostałeś, darmo dawaj”. Myślę, że każdy powinien wziąć sobie te słowa Jezusa do serca, bo wtedy zobaczy prawdziwe cuda.
Rekolekcje docenia także Piotr Niepsuj:
– Było tu bardzo dużo dobrych treści i chrześcijańskiego humoru. Myślę, że te rekolekcje wspaniale wpisały się na dobry początek kolejnych 10 lat DA Emaus. Mam nadzieję, że dla wielu z nas, którzy słuchaliśmy tych treści, będą dobrym początkiem.
Pobyt w Częstochowie był dla Szymona Hołowni również okazją, aby spotkać się z jasnogórską Matką:
– Za każdym razem kiedy jestem w Częstochowie staram się wejść na 10-15 minut na Jasną Górę i pomodlić się. Bardzo lubię to miejsce i tę ikonę. Macie szczęście, że ją macie.
Podczas rekolekcji Hołownia zwrócił uwagę na to, że Ewangelia jest prawdą w całości. Nie można wierzyć w kilka jej stron, bo sądzeni będziemy ze wszystkich. Powtarzał również, żeby nie odkładać wypełniania Bożych słów na jutro, bo jutra może już nie być.

Foto: Sylwester Gołda