Trwa zwycięska passa Rakowa

Trwa zwycięska passa częstochowskiego Rakowa. W starciu na szczycie 6. kolejki Fortuny I ligi podopieczni Marka Papszuna zasłużenie i pewnie pokonali GKS Katowice 2–0. Gole dla czerwono niebieskich strzelili Dariusz Formella i Patryk Kun. Trzecie z rzędu zwycięstwo umocniło Raków na pozycji lidera zaplecza ekstraklasy. Zadowolenia z wyniku oraz postawy swoich piłkarzy nie krył trener Rakowa Marek Papszun. – Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, z kilku względów : po pierwsze to kolejne dopisane trzy punkty, po drugie: graliśmy z bardzo silnym rywalem, z którym w ubiegłym sezonie przegraliśmy dwukrotnie. Na tym zwycięstwie zależało też naszemu Prezesowi. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, stworzyliśmy sobie bardzo dużo sytuacji. Natomiast w drugiej części gry przetrwaliśmy trudne momenty. Goście mieli momentami przewagę i tworzył zagrożenie, szczególnie po stałych fragmentach gry. Potrafiliśmy skontrować i „zamknąć” ten mecz i dlatego zwyciężyliśmy. Gratuluję całemu zespołowi tego zwycięstwa. Mamy teraz chwilę na radość, ale już od czwartku będziemy się musieli przygotowywać do kolejnego ligowego meczu w Niecieczy.  – mówił szkoleniowiec Rakowa.

Dla GKS Katowice była to trzecia porażka w sezonie. – Gratuluję drużynie Rakowa zdobycia trzech punktów. To co zakładaliśmy sobie przed spotkaniem, to rzeczywistość okazała się inna niż to co wydarzyło się w trakcie meczu. Przyjechaliśmy z myślą do Częstochowy aby „zaskoczyć” Raków ale to nam się nie udało. W pierwszej połowie wiele rzeczy nam nie wyszło, na nie wiele też nam Raków pozwolił. W pierwszej połowie było widać absolutną dominację gospodarzy. W 60.minucie losy meczu mogły zostać odmienione, gdyby Grzegorz Piesio z rzutu wolnego nie trafił w słupek tylko do bramki. To nie zmienia faktu, że dzisiaj nie zagraliśmy bardzo dobrego spotkania, natomiast nie można nic umniejszać Rakowowi. Jest to bardzo klasowa drużyna. Myślę, że jest faworytem, aby wygrać całe rozgrywki. Natomiast my przegraliśmy bitwę ale nie wojnę. – mówił trener gości Jacek Paszulewicz.

Mecz na szczycie śledziło około 4 tys. kibiców. Wśród nich znaczną część stanowili fani gości. Fani Rakowa od obecnych na spotkaniu przedstawicieli władz miasta domagali się konieczności budowy nowego obiektu piłkarskiego.

Następny mecz Raków rozegra na wyjeździe, a jego rywalem będzie przedostatnia w tabeli Fortuny I Ligi Termalica Bruk-Bet Nieciecza, która uległa w ostatniej kolejce zespołowi Wigier Suwałki 2–3. Początek spotkania Raków – Termalica w najbliższa niedzielę o godz. 20. 00 na stadionie w Niecieczy.

PNP

fot: Raków Częstochowa