Trzej Królowie w Częstochowie – Orszak Trzech Króli 2020

6 stycznia alejami Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie przeszedł tradycyjny Orszak Trzech Króli. Tegoroczne świętowanie Objawienia Pańskiego rozpoczęło się o godz. 14:00 Mszą św. w kościele św. Zygmunta, a zakończyło w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Dolinie Miłosierdzia.

Bp Andrzej Przybylski, który przewodniczył uroczystej Mszy św., opowiedział na czym polega przeżywanie uroczystości Objawienia Pańskiego:
– Przede wszystkim chodzi o to, że Bóg daje nam swojego daje nie ekskluzywnie dla jakiejś wspólnoty narodu, tylko daje wszystkim i jakiekolwiek objawienie nie wzięlibyśmy dzisiaj i nie rozważali, to myślę, że wymowa tego święta jest właśnie taka, że Bóg się objawia wszystkim, że pragnieniem Serca Bożego jest to, by każdy przyszedł do Jezusa, każdy był uczestnikiem Zbawienia, za każdego odda swoje życie, każdego chce napełnić Duchem Świętym. I to ma nam wszystkim przypomnieć – z jednej strony my, którzy mamy w sobie taki kawałek pogaństwa, bo przecież nie jesteśmy z Żydów, możemy być dzisiaj pewni i przypomnieć sobie, że Bóg narodził się również dla nas, a jednocześnie chcemy powiedzieć, że narodził się nie tylko dla nas ale dla każdego innego człowieka i mamy taki misyjny obowiązek niesienia tego Objawienia Bożego innym ludziom – powiedział biskup.

Bp Andrzej uważa, że ważne jest, aby organizować takie wydarzenia jak Orszak Trzech Króli:
– Ważne ze względu na świadectwo, to po pierwsze. My zawsze jesteśmy wzywani do świadectwa i jako chrześcijanie mamy sobie to bardzo mocno przypomnieć że to chrześcijaństwo nie może dać się zamknąć w jakiejś małej grupce, w jakimś jednym miejscu, ale żeby ono zawsze się rozwijało potrzebuje wyjścia na zewnątrz. I to jest oczywiście związane z tym, że przeżywamy tajemnicę pochodu mędrców ze wschodu, którzy szli drogą do Jezusa, więc trudno nie wyruszyć w drogę, ale jednocześnie żeby sobie przypomnieć i innym dać świadectwo o radości tego, że to światło jest dla wszystkich i dla nas – stwierdził pasterz.

Ks. Adam Polak, jeden z organizatorów Orszaku Trzech Króli powiedział jaka jest przyczyna zmiany trasy przemarszu:
– Istotą nie jest samo przejście, istotą jest Eucharystia, gdzie oddajemy pokłon Bogu. A miejsce jest zawsze rzeczą drugorzędną. Idziemy taką trasą z bardzo praktycznych względów – po pierwsze katedra jest jeszcze w remoncie, a ponieważ mamy trochę więcej czasu dzięki temu, że nie idziemy z katedry, tylko z kościoła św. Zygmunta, to dochodzimy do Doliny Miłosierdzia, gdzie kończymy orszak tradycyjnym kolędowaniem – powiedział kapłan.

W tym roku metą orszaku była Dolina Miłosierdzia, w której jak mówi kustosz sanktuarium ks. Andrzej Partika, na uczestników czekało wiele atrakcji:
– W Dolinie miłosierdzia powitamy wszystkich ciepłym kakao lub grzańcem, jeśli ktoś już jest dorosły, a później koncert kolęd, nasze wspólne uwielbienie Boga uroczymi kolędami, a na zakończenie pokaz fajerwerków dla uczczenia Chrystusa, który nam wszystkim oświetla drogi naszego życia – powiedział.

Tegoroczny Orszak Trzech Króli zgromadził wielu uczestników. Wzięli w nim udział ludzie w różnym wieku, zwłaszcza rodziny z dziećmi. Orszak Trzech Króli przez Częstochowę wędruje już od 2012 r.

KG