Uroczysta Eucharystia przed Cudownym Obrazem Matki Bożej

W 1. rocznicę wizyty papieża Franciszka na Jasnej Górze, 28 lipca, o godz. 6.00 w Kaplicy Matki Bożej została odprawiona Msza św., której przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Eucharystię koncelebrowali o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, bp Andrzej Przybylski oraz bp senior Stanisław Nowak. W homilii o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów, przypomniał słowa Ojca Świętego: „Tu otrzymałem dar spojrzenia Matki”.
Podkreślił także znaczenie słów Jezusa na Krzyżu: „Oto Matka twoja”:
– Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że Maryja troszczy się o nas, bo przecież jest i naszą Matką i naszą Królową, ale możemy ten testament z Krzyża odczytać trochę inaczej. Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa Matka Jezusa, Maryja, była symbolem Kościoła. I w tym kluczu powinniśmy odczytać słowa Jezusa: „Oto Matka twoja”. […] Jezus zostawia nam swoją Matkę nie tylko po to, aby się nami opiekowała. Odwrotnie: po to, byśmy to my opiekowali się Nią, dostrzegając Jej obecność w każdym samotnym człowieku, w każdym cierpiącym pod krzyżem życia, bezsilnym i opuszczonym. […] Odziedziczyliśmy zadanie troszczenia się o innych. Jest to zadanie troski o życie, które, według logiki tego świata, nikomu nie jest potrzebne. […] Poprzez tę codzienną troskę o innych stawajmy się nieustannie żywym diamentem w koronie Maryi, a nowo nałożone korony, dar wiernych z diecezji Crotone, niech nam o tym zobowiązaniu nieustannie przypomina.
W Eucharystii uczestniczyli także wierni z diecezji Crotone we Włoszech, którzy ofiarowali Matce Bożej Jasnogórskiej korony – kopie diademów, którymi po raz pierwszy ukoronował Cudowny Obraz papież Klemens XI. Jubileusz 300-lecia tej koronacji uroczyście obchodzony jest w tym roku.

Nowe korony na Cudowny Obraz Matki Bożej i Dzieciątka Jezus, Msza św. w 1. rocznicę pielgrzymki papieża na Jasną Górę to kolejny ważny moment jubileuszowy. Metropolita częstochowski abp Wacław Depo zwrócił uwagę na znaczenie kopii osiemnastowiecznych diademów:
– Myślę, że to obdarowanie dzisiaj zostało podkreślone, bo, jak pamiętamy, Ojciec Święty rok temu ofiarował Matce Bożej różę, nadzwyczajne i najwyższe odznaczenie papieskie, jakie tutaj składano, zarówno przez papieża Benedykta XVI, jak i Jana Pawła II. Obok tej róży otrzymujemy dzisiaj pobłogosławione przez papieża Franciszka korony z diecezji Crotone. Ttym bardziej cieszymy się, że więź, nie tylko pomiędzy Stolicą Apostolską, ale ziemią włoską i całym Kościołem została dzisiaj na nowo zaciśnięta. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ten zamysł, który tutaj się zrealizował. Myślę, że słowa artysty, które wykonał korony jubileuszowe, były swoistym wyznaniem wiary. To nie było tylko dzieło sztuki, nie tylko piękno tych koron czy sama intencja, ale modlitwa, którą zawdzięcza wierze Jana Pawła II i jego szczególnego przywiązania do Maryi.
Jakim znakiem dziś dla nas są te korony?
– Już po koronacji usłyszałem bardzo ważne zdanie abp. seniora Stanisława, że przy tej koronacji jest zauważalne, że korona Chrystusa jest troszeczkę wywyższająca i pokazująca, że rola Maryi przy Chrystusie jest zawsze taka sama: macierzyńska w pośrednictwie, ale jednocześnie wskazująca na Chrystusa. Poprzednie korony pokazywały równość koronowania. Ale zawsze musimy pamiętać, że to Chrystus jest najpierw naszym Królem, Panem i Zbawicielem. Jego Matka, koronowana przez nas również przez te znaki zewnętrzne, zawsze jest w cieniu Chrystusa i nigdy nie odbiera Chrystusowi Jego jedynego pośrednictwa i władztwa nad nami, a jednocześnie jest bardzo konkretna i bliska.
Co w nas pozostało po pielgrzymce papieża Franciszka?
– Myślę, że to samo zadanie, które podkreślał Ojciec Święty tutaj czy w Krakowie, w czasie Światowych Dni Młodzieży: jedność wiary. To nas musi charakteryzować. Nie możemy się dzielić : ktoś jest lepszy czy gorszy, nawet na płaszczyźnie zawierzenia Panu Bogu, ale idziemy razem i razem jesteśmy dziedzictwem Maryi, która otrzymała nas z wysokości Krzyża. To podkreślenie Jej roli dzisiaj, w życiu naszego narodu i w życiu całego Kościoła, musi owocować nawróceniem. Bardzo mocno podkreślał to Ojciec Święty Franciszek. Nawrócenie dopiero jest związane z miłosierdziem, bo to podkreślanie, że najpierw jest miłosierdzie i że Pan Bóg wszystko za nas załatwia, jest, powiedziałbym, pewną fałszywą drogą. Trzeba najpierw zdobyć się na dzieło własnej przemiany, nawrócenia, a dopiero wtedy być świadkiem Jego wielkiego miłosierdzia.

Na dziś także zaplanowano uroczysty Apel Jasnogórski pod przewodnictwem abp. Wacława Depo.

Starszy Post