Uwielbiali Boga na Bieganie

„Kto dobrze śpiewa, ten dwa razy się modli” – te słowa św. Augustyna mocno wzięli sobie do serca organizatorzy piątego już koncertu uwielbienia „Ja jestem”.

Dobrej zabawy nie brakowało, choć jak mówiła jedna z organizatorek Agnieszka Madejska, nie ta była najważniejsza. Tak jak podczas porannych procesji, chodziło m.in. o odważne zamanifestowanie swojej wiary.

– Nie ma lepszego dnia na takie wydarzenie jak uroczystość Bożego Ciała, bo to jest ten dzień, w który wszyscy wychodzimy na ulice i pokazujemy kim jest dla nas Jezus Chrystus – mówiła. – Ale można też w taki sposób wielbić Pana Boga, czyli śpiewem, tańcem, radością. Żadnej formy uwielbienia nie powinno zabraknąć.

A jeśli taka właśnie forma, to na scenie usytuowanej na placu Biegańskiego musiał wystąpić zespół 77FM Formacja z Mocą.

– Gramy dla Pana Boga i to jest dla nas taki cel w życiu, a dzisiejsze uwielbienie jest tego ukoronowaniem, to że możemy Mu dzisiaj oddać chwałę i cześć, czyli to, co Mu się należy – zaznaczała wokalistka Renata Lis.

Jak co roku na zaproszenie licznie odpowiedzieli częstochowianie, ale także przyjezdni z różnych stron regionu.

– Świetne wydarzenie, Częstochowa robi to genialnie – chwalił organizatorów dk. Sebastian Kosecki. – Zabieram stąd bardzo dużo energii, to jest ogromny power na wakacje.

Z licznej frekwencji, a także kultywowania dość nowej tradycji, radości nie krył abp Wacław Depo, który wprost ze sceny błogosławił przybyłym.

– Częstochowa jest piękna ludźmi i chciałbym, żeby ta radość była pomnażana, żeby nas było jeszcze więcej – mówił.

Wyjątkowo w wydarzeniu wziął udział także bp Andrzej Przybylski.

– Od kilku lat jestem na „Jednego Serca, Jednego Ducha” w Rzeszowie, ale dziś zdezerterowałem, żeby być tutaj, wśród swoich uwielbiać Pana Boga.

Równolegle z koncertem Szkoła Nowej Ewangelizacji na placu Biegańskiego zorganizowała happening – pomnik złożony z 11 motywów.

– Ktoś kto umarł samotnie, ktoś kto siedzi i czeka na telefon od rodziny, żona, którą zostawił mąż – wymieniał ks. Jakub Raczyński. – A w środku jest Jezus, który mówi: „Dziś muszę zatrzymać się w Twoim domu, by zaradzić Twej samotności”.

Jak dodał ks. Michał Krawczyk, obrazy miały zmusić przechodzących mieszkańców do refleksji i reakcji.

– Chodzi o to, by człowiek zatrzymał się na chwilę i zastanowił się, czy nie utożsamia się z jednym z tych obrazów.

Tegoroczne wydarzenie zorganizowano pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”.

Posłuchaj koncertu uwielbienia Ja Jestem:

Część 1:

[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2019/06/Ja_Jestem_koncert_Boze_Cialo_20_06_2019cz1.mp3]

Część 2:

[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2019/06/Ja_Jestem_koncert_Boze_Cialo_20_06_2019cz2.mp3]

Część 3:

[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2019/06/Ja_Jestem_koncert_Boze_Cialo_20_06_2019cz3.mp3]

Część 4:

[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2019/06/Ja_Jestem_koncert_Boze_Cialo_20_06_2019cz4.mp3]

MD, AM / fot. ZD