W pucharowym hicie Raków podejmie Kolejorza

We wtorek 30 października szykują się kolejne emocje piłkarskie w Częstochowie. Przy Limanowskiego Raków podejmie siedmiokrotnego Mistrza Polski oraz pięciokrotnego zdobywcę Pucharu Polski – Lecha Poznań. Po wyeliminowaniu w 1/32 finału Pucharu Polski czołowej drużyny I-ligi, jaką jest ŁKS Łódź, we wtorek Kolejorza czeka trudniejsze zadanie. Na drodze do 1/8 rozgrywek stanie lider Fortuna I-ligi, który w tym sezonie przed własną publicznością jeszcze nie przegrał. Ekipa „czerwono-niebieskich” ostatnio rywalizuje co 3 dni osiągając całkiem dobre wyniki. W sobotę w meczu na szczycie pokonała u siebie wicelidera, Sandecję Nowy Sącz wynikiem 2:0 i ma 5 oczek przewagi nad nowym wiceliderem, którym został Łódzki Klub Sportowy. Raków po raz ostatni przegrał 3 sierpnia. Podopieczni Marka Papszuna w 16 kolejkach zgromadzili 33 punkty i pewnie liderują na zapleczu Lotto Ekstraklasy. Kolejorz w ostatniej kolejce Lotto Ekstraklasy uległ na wyjeździe Pogoni Szczecin 0-3. Gracze z Wielkopolski zajmują aktualnie szóstą pozycję w tabeli. Patrząc na chwiejną formę graczy Lecha Poznań w tym sezonie (Kolejorz 6 razy wygrał, zanotował 2 remisy i 5 razy przegrał), zespół prowadzony przez Ivana Djurdevicia jest w zasięgu graczy Rakowa. Pamiętajmy jednak, że mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami, a poznańska Lokomotywa ma kilku zawodników, na których z pewnością muszą uważać defensorzy Rakowa. Są nimi między innymi Darko Jevtić, Maciej Makuszewski, czy duński napastnik Christian Gytkjaer.

Podopieczni Marka Papszuna w poprzedniej fazie Pucharu Polski wyeliminowali Victorię Sulejówek triumfując na wyjeździe 4:0. Jutro o awansie do 1/8 finału zdecyduje tylko 1 spotkanie. Zatem jeśli po 90. minutach będzie remis, mecz będzie musiała rozstrzygnąć dogrywka lub rzuty karne. Początek trzynastego w historii meczu Raków Częstochowa – Lech Poznań oraz pierwszego od 20 lat zaplanowano na wtorek, na godz. 17:45. Ten pojedynek z trybun kameralnego obiektu będzie mogło obejrzeć maksymalnie 4 tysiące kibiców. Wszystko wskazuje na to, że obiekt przy Limanowskiego wypełni komplet publiczności.

Piotr Nicpoń