W sobotę mecz GKS Katowice – Raków

Fani częstochowskiego Rakowa nie mogą doczekać się już pierwszego w walce o ligowe szczyty  występu swojego zespołu, wzmocnionego  w ostatnich miesiącach przez znane w całej Polsce nazwiska piłkarskie. Pierwsze w nowym roku spotkanie o punkty czerwono – niebiescy rozegrają już w najbliższą sobotę, 10 marca w Katowicach, z miejscowym GKS.

Katowiczanie podobnie jak drużyna Marka Papszuna mieli nieco więcej czasu na przygotowanie z uwagi na przełożone spotkania z minionej 20. kolejki Nice I ligi. Przypomnijmy, że przełożone zostały mecze Rakowa z Chojniczanką w Chojnicach oraz wyjazdowy mecz GKS z Puszczą w Niepołomicach. Obydwa zespoły wykorzystały ten czas na gry kontrolne. W miniony piątek Raków rozegrał dwa spotkania sparingowe. W pierwszym  pokonał MKS Kluczbork 3:1, a w drugim Skrę Częstochowa  2 – 1.
GKS Katowice zamiast 20. kolejki  także rozegrał dwa sparingi: z drugoligowymi ROW Rybnik i Radomiakiem Radom W pierwszym spotkaniu  mimo przewagi GKS, w 55 minucie ROW w końcu wykorzystał sytuację z rzutu rożnego i Dawid Gojny strzelił pierwszą bramkę w meczu. Na ostatnie 10 minut spotkania na boisku pojawiła się trójka zawodników z „Młodej GieKSy”. Artur Grzechynka zastąpił Wojciecha Kędziorę, za Adriana Błąda wszedł Jakub Kantyka, natomiast miejsce Armina Cerimagicia zajął Oliwer Zalewski. GieKSie nie udało się jednak  zmienić wyniku spotkania.  W drugim  meczu sparingowym katowiczanie ulegli Radomiakowi. Na boisku Kolejarza pojawiła się nowa jedenastka GieKSy, która od pierwszych minut stwarzała groźne sytuacje, głównie po dośrodkowaniach z obu skrzydeł. Do końca pierwszej połowy nie padła jednak żadna bramka. Dwie dobre okazje miał Grzegorz Goncerz, a w ostatnich minutach mocny strzał zza szesnastki oddał Bartłomiej Kalinkowski. Piłka przeleciała jednak tuż nad poprzeczką.  W 50. minucie pierwszego gola meczu strzelił Peter Mazan. Zawodnik z Radomia pierwszy dotarł do piłki po prostopadłym podaniu w pole karne i strzelił z bliskiej odległości. Wynik na 2:0 w 63. minucie podwyższył Chinonso Agu. Podobnie jak w pierwszym meczu, przed końcem na boisku zameldowali się młodzi gracze z Akademii GieKSy – Bartosz Szojda, Kordian Podstawa i Tomasz Skiba. Nie wpłynęli jednak na końcowy rezultat.

Przed objęciem funkcji trenera żółto – czarnych trener Jacek Paszulewicz wskazał, że  zamierza tak ułożyć zespół, by piłkarze chcieli umierać za GKS. „Jeśli kibice zobaczą ich poświęcenie, oddanie dla drużyny, to wybaczą niedostatki w umiejętnościach” – wskazał szkoleniowiec. Trener  najbliższego rywala Rakowa  ma w swoich szeregach kilku zawodników ze sporym doświadczeniem. Są nimi między innymi  mający na swoim koncie występy w ekstraklasie: Armin Cerimagić, Dawid Plizga, Andreja Prokić czy sprowadzony niedawno z Termaliki  Bruk Bet Nieciecza Kamil Słaby. W historii ligowych spotkań o punkty to katowiczanie częściej wygrywali. W ostatnim meczu rozegranym w Częstochowie Raków uległ zespołowi z Katowic 1 – 3. Jedynego gola wbił rywalom Jakub Łobojko.

Po 19 meczach katowiczanie zajmują w tabeli 9 lokatę z dorobkiem 28 punktów. Raków po 19 kolejkach zajmuje 4 lokatę i traci do lidera tylko 3 oczka. O tym jednak,  że o ligowe punkty na zapleczu ekstraklasy nie jest łatwo przekonał się między innymi w ubiegłym sezonie Górnik Zabrze, który rzutem na taśmę wywalczył awans do piłkarskiej elity. Zapowiada się zacięta rywalizacja o każdy punkt. Fani Rakowa zdają sobie z tego sprawę ale wierzą, że ich ulubieńcy w każdym spotkaniu będą walczyć o pełną pulę. Początek spotkania w Katowicach zaplanowano na sobotę, na godz. 17. 45. Mecz będzie transmitowany przez stację Polsat Sport.

Piotr Nicpoń