W sobotę Raków podejmie Odrę Opole


Już w sobotę 17 marca podopieczni Marka Papszuna podejmą na własnym stadionie przy błysku jupiterów Odrę Opole. Drużyna najbliższego rywala Rakowa jeszcze w tym roku nie wygrała. Częstochowianie startu rozgrywek też nie mogą zaliczyć do udanych. W pierwszym spotkaniu na inaugurację rozgrywek Odra uległa na wyjeździe Miedzi Legnica 3 – 1, a w drugim bezbramkowo zremisowała u siebie z Puszczą Niepołomice. Bezbramkowy wynik w ostatnim spotkaniu dobrze oddaje to, co działo się na boisku. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, podobnie jak kombinacyjnych akcji czy szybkiej wymiany podań. Piłkarzom grę utrudniała murawa, która po zimowej przerwie i ostatnich mrozach była w kiepskim stanie.
W ciągu całego spotkania Odra delikatnie przeważała i była bliżej zdobycia gola niż Puszcza. Więcej okazji stworzyła sobie w pierwszej połowie. Raków uległ zaś GKS Katowice 1 – 2, choć z przebiegu gry i całego spotkania częstochowianie zasługiwali przynajmniej na remis. Gole stracone zostały po dwóch rajdach Prokicia. Nie wykazał się także w defensywie nowy nabytek rakowa Artiom Rachmanov. W spotkaniu z GKS dawał się we znaki wyraźny brak w defensywie Lukasa Duriski i Tomasa Petraska.
Najbliższy rywal Rakowa nie był na rynku transferowym tak aktywny, jak jego rywale w walce o awans do ekstraklasy. Trener Mirosław Smyła podkreśla jednak, że liczy się nie ilość, a jakość nowych zawodników. Młodzieżowiec Mateusz Czyżycki z Siarki Tarnobrzeg i skrzydłowy Tomas Mikinicz z drugiej ligi słowackiej – to zimowa lista nabytków Odry. Skromna, być może konkretna, ale z pewnością nie robiąca takiego wrażenia, jak wzmocnienia Rakowa, Stali, Chojniczanki czy Zagłębia. Beniaminek, który był największą rewelacją jesieni, poszedł inną drogą niż większość rywali. Również z przyczyn finansowych postawił na stabilizację, a za sukces uchodzić może już samo utrzymanie w zespole jego liderów, na czele z Marcinem Wodeckim, który jeszcze w grudniu podpisał nowy kontrakt. Przypomnijmy, że to właśnie Wodecki strzelił Rakowowi jedynego gola w pierwszym meczu rozegranym w Opolu w aktualnym sezonie. We wtorek do kadry Polski U-21 na mecz z Litwą, który zostanie rozegrany 27 marca w Lublinie powołany został bramkach Odry Mateusz Kuchta. Odrę trzeba docenić za to, że gra konsekwentnie, w sposób zdyscyplinowany, potrafi bronić całym zespołem i traci bardzo mało goli. Zespół z Opola po 21 spotkaniach zajmuje w tabeli 3 lokatę i traci do lidera z Legnicy tylko 2 punkty. Raków zajmuje aktualnie 6 lokatę z dorobkiem 32 punktów, ale przypomnijmy, że czerwono – niebiescy mają jedno spotkanie zaległe.
Mecz zapowiada się także ciekawie pod względem kibicowskim. W szeregach kibiców gości panuje pełna mobilizacja na sobotni wyjazd do Częstochowy. Sympatycy gości i przedstawiciele Stowarzyszenia Sympatyków Odry Opole „Jedna Odra”, określają wyjazd pod Jasną Górę jako WYPRAWA WIKINGÓW DO CZĘSTOCHOWY! – „Czeka nas bardzo ważny wyjazd piłkarsko jak i kibicowsko. Bilety rozchodzą się naprawdę szybko, także każdy kto chce jechać niech nie zwleka z zapisaniem się. Chyba nikogo nie trzeba mobilizować..” – czytamy na jednym z portali społecznościowych.
Nikogo też z pewnością nie trzeba mobilizować na Rakowie na to spotkanie. Pierwszy mecz przy Limanowskiego w sobotni wieczór obejrzy także 86 – letni bohater Powstania Warszawskiego i kawaler Orderu Virtuti Militari pułkownik Bronisław Maciaszczyk wraz z małżonką, co doda niewątpliwie wyjątkowego splendoru spotkaniu. Zapowiadają się zatem w Częstochowie spore emocje. Piłkarze Rakowa liczą na doping swoich fanów przez całe 90. minut. Pierwszy gwizdek o godz. 17. 45.

Piotr Nicpoń