Weekend pełen interwencji

Miniony weekend według statystyk służb interwencyjnych był pełny pracy. Tylko przez trzy dni funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie odnotowali 41 kolizji oraz jeden wypadek śmiertelny, do którego doszło w piątkowy wieczór, 22 marca w miejscowości Lipicze.

– Kierowca Opla usiłując wyprzedzić poprzedzający pojazd, zderzył się czołowo z 42-letnią motorowerzystką, która zginęła na miejscu – wyjaśnia oficer prasowy Sabina Chyra-Giereś.

Policjanci z wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w weekend łącznie 15 osób, które nie powinny wsiadać za kierownicę.

– Funkcjonariusze Ruchu Drogowego zatrzymali ośmiu nietrzeźwych kierujących, sześć osób bez uprawnień oraz jednego kierowcę, poruszającego się po drogach pomimo zakazu – dodaje oficer.

Straż Miejska natomiast odebrała od mieszkańców 182 zgłoszenia. 43 dotyczyły zakłócania spokoju i porządku publicznego oraz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Nie obyło się także bez poważniejszych sytuacji.

– Przy ulicy Jagiellońskiej jeden z mężczyzn zaatakował innego pałką teleskopową. Strażnicy Miejscy zatrzymali agresora, a do poszkodowanego wezwali pogotowie ratunkowe. Druga interwencja miała miejsce w niedzielę przy ulicy Słowackiego. Jeden z mężczyzn rozbił drzwi wejściowe bloku. Strażnicy Miejscy ustalili personalia sprawcy i przekazali je Policji. Ukaranie sprawcy jest kwestią czasu – tłumaczy rzecznik Straży Miejskiej w Częstochowie Artur Kucharski.

Skuteczny okazał się także miejski monitoring kontrolowany przez operatorów częstochowskiej Straży Miejskiej.

– W ten weekend dzięki miejskim kamerom ujawniliśmy 17 zdarzeń. 12 razy interweniowali Strażnicy Miejscy, a pozostałe pięć interwencji przekazaliśmy do realizacji innym służbom – dodaje Artur Kucharski.

Od 22 do 24 marca częstochowska Komenda Państwowej Straży Pożarnej zanotowała 82 zdarzenia, z czego 35 dotyczyło miasta, a 47 powiatu częstochowskiego.

– 57 z zanotowanych zdarzeń to pożary. 51 z nich to pożary suchych traw i nieużytków rolniczych. W większości za powstanie tych zdarzeń odpowiada człowiek – mówi rzecznik częstochowskiej straży pożarnej Kamil Dzwonnik.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mimo to Straż Pożarna ponownie apeluje i przypomina, że wypalanie traw jest niebezpieczne i prawnie zabronione.

BNO