Zarzuty dla sprawcy wybuchu przy ul. Sosabowskiego

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przedstawiła zarzuty 33-letniemu mężczyźnie, który konstruował ładunki wybuchowe i domaga się jego aresztowania.

W toku śledztwa prokurator przedstawił 33-letniemu Piotrowi U. zarzut posiadania substancji wybuchowych w mieszkaniu przy ul. Sosabowskiego oraz spowodowania 9 sierpnia eksplozji tych substancji, która zagrażała życiu i zdrowiu wielu osób. Młodszy brat mężczyzny nadal jest w ciężkim stanie i przebywa w szpitalu. O szczegółach sprawy mówi rzecznik prasowy częstochowskiej prokuratury, Tomasz Ozimek:

Zarzut, który został przedstawiony podejrzanemu obejmuje spowodowanie ciężkich obrażeń u swojego brata, m. in. w postaci amputacji kończyn górnych. Przesłuchany przez prokuratora Piotr U. nie przyznał się do popełnienia tego przestępstwa. W złożonych przed prokuratorem wyjaśnieniach stwierdził, że chciał skonstruować petardę, posiłkując się informacjami uzyskiwanymi z internetu. Ponadto wyjaśnił, że nabywał substancje wybuchowe, które są powszechnie dostępne. Prokurator nie dał wiary wyjaśnieniom podejrzanego, gdyż tester wykazał, że jednym z materiałów, które zabezpieczono w mieszkaniu podejrzanego jest substancja wybuchowa, której posiadanie jest zabronione. W toku tego śledztwa zostaną przeprowadzone badania zabezpieczonych substancji oraz wydana zostanie opinia przez biegłego z zakresu pirotechniki.

Po przesłuchaniu podejrzanego prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Prokurator motywował swój wniosek surową karą, która może grozić podejrzanemu, gdyż takie przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od jednego roku do 10 lat, a także obawą matactwa z jego strony. Prokurator argumentował, że przebywając na wolności podejrzany może wpływać na zeznania świadków. Sąd Rejonowy w Częstochowie nie uwzględnił wniosku prokuratora i uznał, że w tej sprawie wystarczające jest zastosowanie wobec podejrzanego dozoru policji. Sąd zobowiązał podejrzanego do zgłaszania się w Komisariacie Policji jeden raz w tygodniu – dodaje Tomasz Ozimek.

Prokurator nie zgadza się z decyzją sądu i złoży zażalenie na to postanowienie do Sądu Okręgowego w Częstochowie.

KF