Pożegnanie z Pucharem

DSC_4249

Piłkarze częstochowskiego Rakowa już na etapie rundy wstępnej pożegnali się z rozgrywkami Pucharu Polski. To i tak lepiej niż w trzech poprzednich edycjach,ale marne to pocieszenie. Zawodnicy Wigier Suwałki musieli pokonać do Częstochowy blisko ponad 600 kilometrów w temperaturze delikatnie mówiąc niesprzyjającej podróżowaniu, ale i tak wyglądali na zdecydowanie bardziej „świeżych” i lepiej przygotowanych do sezonu od częstochowian. Przeważali niemal przez całe spotkanie, a jedyną bramkę zdobyli w 42. minucie po bardzo składnej akcji prawą stroną boiska. Precyzyjne dośrodkowanie Jakuba Bartkowiaka na gola zamienił Karol Mackiewicz. Na domiar złego od 52. minuty Raków musiał sobie radzić w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Łukasza Buczkowskiego. Najgroźniejszą sytuację czerwono-niebiescy stworzyli w 59. minucie po dość przypadkowym strzale w poprzeczkę Joshuy Baloguna. W ostatnich fragmentach kibice rakowa mieli prawo mieć pretensje o brak właściwego zaangażowania.

Wojciech Reiman, który przed sezonem przyszedł do Częstochowy ze Stalowej Woli przyznawał, że na boisku było widać sporą różnice w kulturze gry pomiędzy Rakowem, a Wigrami: [audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/07/reoman-26-portal.mp3]

Graliśmy za wolno, zbyt niedokładnie po odbiorze piłki. Brak siły w tym upale był dziś naszym największym problemem – przyznawał po meczu trener Jerzy Brzęczek: [audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/07/brzeczek-26-portal.mp3]

Raków Częstochowa – Wigry Suwałki 0:1 (0:1)

0-1 Karol Mackiewicz ’42 (po dośrodkowaniu Jakuba Bartkowiaka)

Wigry w 1. rundzie Pucharu Polski zagrają 13 sierpnia z Flotą Świnoujście. Rakowowi pozostaje skupić się na rozgrywkach ligowych. Pierwszy mecz w drugiej lidze już w najbliższy piątek (01.08), w Rybniku z ROW-em (godz. 19.00).

DSC_4245

Rozmawiał Mariusz Rajek