Dobiegli truchtem do Maryi

Pielgrzymi wbiegli z radością pod jasnogórski szczyt/fot. Radio Fiat

Już po raz 24-ty na Jasną Górę wbiegła pielgrzymka biegowa z Tarnobrzega. Pielgrzymi przez cztery dni intensywnie pokonywali kilometry, aby w dzisiejsze południe paść – nie ze zmęczenia, ale z miłości do Matki Bożej – przed jasnogórskim klasztorem pod figurą Maryi Niepokalanej. Jednym z duchowych opiekunów pielgrzymów był ks. Paweł Dobrowolski.

– W tym roku biegnę pierwszy raz i czuwałem duchowo, wspomagałem pielgrzymów, więc pełniłem funkcję duszpasterza tej pielgrzymki, razem z ks. Radosławem. Jak każda pielgrzymka chcemy zanosić swoje sprawy i intencje do najlepszej z matek. Niektórzy czekają cały rok, aby móc się pokłonić Matce Bożej – stwierdził duszpasterz. – Tyle mamy spraw – radości, ale też tych smutnych sytuacji i chcemy po prostu ten trud, a w tym roku trud był ogromny Matce Bożej ofiarować. Tym bardziej się cieszymy, że się udało i zaraz będziemy mieć Eucharystię i będziemy na niej mogli w sposób szczególny podziękować – powiedział kapłan.

W pielgrzymce biegowej biorą udział osoby w różnym wieku/fot. Radio Fiat

Ks. Paweł uważa, że pielgrzymka biegowa jest trudniejszym wyzwaniem niż zwyczajne pielgrzymowanie.

– Uczestniczyłem też w pielgrzymce pieszej. Ta, ma specyficzny wymiar. Myślę, że jest trudniej. Jeszcze chyba ciężej jest przemierzać te kilometry, ale myślę że, tak jak nas uczy Pan Jezus: im więcej trudu, cierpienia, tym to może lepsze owoce przynieść. Tym bardziej dlatego cieszymy się, że tu jesteśmy – powiedział ks. Paweł. – Śpiewamy, modlimy się, codziennie jest apel jasnogórski, Msza św., więc ten wymiar duchowy nam towarzyszy – dodał.

Radość pielgrzymów z dotarcia pod sanktuarium była wielka/fot. Radio Fiat

Jak stwierdził Adam Maślanka z Tarnobrzega pielgrzymom biegło się bardzo dobrze. Mężczyzna biega w pielgrzymce od samego początku jej istnienia.

– Czekamy na 25-lecie! Trasa, na wiadomo, w bólu we wszystkim to się rodziło, masę kilometrów, cztery dni biegania od Rzeszowa, Tarnobrzeg no i na Jasną Górę tutaj do Najświętszej Panienki. Gorąco było przede wszystkim, zwłaszcza przez pierwsze dwa dni, ale jakoś wszyscy dotarliśmy tutaj przed Oblicze. Zapytałem: Boli was coś? – Nic! (śmiech) Więc wszystko przeszło, bardzo fajna pielgrzymka, jak co roku udana, także jeszcze raz korzystam i dziękujemy, że dotarliśmy, bo wiadome czasy, takie trudne były, wiele mieliśmy problemów z załatwieniem, ale wszystko fajnie poszło, z Bożą pomocą, także cieszymy się wszyscy.

Pielgrzymi biegli na Jasną Górę przez 4 dni/fot. Radio Fiat

Justyna uczestniczyła w pielgrzymce po raz drugi.

– Na pewno jest bardzo ciężko, ale każdy z nas biegnie w jakiejś intencji. Podczas tego odcinka modli się w tej intencji i dzięki temu jest łatwiej. Skupiamy się na tym, aby dać radę – stwierdziła pątniczka.

Tak jak wszystkie grupy pielgrzymkowe, biegnący pątnicy, po przybyciu pod Jasną Górę pielgrzymi modlili się leżąc krzyżem/fot. Radio Fiat

Barbara Polanowska z Rzeszowa ze względu na stan zdrowia nie mogła biec w tym roku biec pielgrzymce, ale pomagała pielgrzymom jako obsługa techniczna i przez śpiew.

– Sześć razy jechałam na rowerze jako obstawa, jako pomoc medyczna, no w tym roku niestety rwa kulszowa uniemożliwiła mi jazdę na rowerze, ale śpiewem i pomocą służyłam wszystkim pielgrzymom i biegaczom. Udało się nam dobiec, jesteśmy bardzo szczęśliwi. Z niektórymi byłam na pieszej pielgrzymce z Rzeszowa, później co dwa lata tak wybiegało i teraz wszyscy dobiegliśmy – powiedziała Barbara. – Jesteśmy w różnym wieku jesteśmy – i młodsi, i starsi, ale tworzymy taką jedną wielką rodzinę i wiemy, że ci, którzy teraz z nami nie biegli, to tylko dlatego, że nie mogli, bo jak ktoś się raz zaszczepi pielgrzymowaniem do Częstochowy w biegu, to naprawdę potem powraca – stwierdziła pątniczka.

Pielgrzymom udało się przybiec do Maryi ze swoimi intencjami/fot. Radio Fiat

Życzymy pielgrzymom z Tarnobrzega owocnego czasu zatrzymania w życiowym biegu przed obliczem Matki Bożej oraz, aby zabiegania o 25-tą pielgrzymkę nie były dla nich biegiem z przeszkodami, ale zakończonym wiktorią maratonem z kolejnym finiszem przed jasnogórskim szczytem.

KG

Pielgrzymi czekają już na jubileuszową XXV-tą pielgrzymkę w przyszłym roku/fot. Radio Fiat