Dziś wspominamy bł. Edmunda Bojanowskiego

fot. sluzebniczkitarnow.pl

W Polsce istnieje przynajmniej kilka zakonów, których założycielom przyświecała w szczególności idea niesienia pomocy ludziom. Osobom tym nierzadko w kalendarzu liturgicznym poświęcony jest dzień, w którym są w sposób szczególny wspominane. 7 sierpnia to właśnie jeden z takich dni – przypada wtedy wspomnienie bł. Edmunda Bojanowskiego, założyciela Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny.

Jako osoba świecka otworzył 3 maja 1850 ochronkę w Podrzeczu, która dała początek Bractwu Ochroniarek, z którego z kolei rozwinęło się przyszłe Zgromadzenie Służebniczek. Jak podkreśla służebniczka starowiejska s. Katarzyna, Edmund Bojanowski jest dla zgromadzenia kimś więcej niż tylko założycielem.

– Dla nas jest on przede wszystkim ojcem. To on wyznaczył kierunek naszej pracy, pokazując nam swoim życiem jak troszczyć się o dzieci, biednych i ubogich – podkreśla s. Katarzyna. – W testamencie zalecił nam przede wszystkim prostotę. Dopóty ta będzie trwać w zgromadzeniu, dopóty będzie w nim błogosławieństwo. Zaznaczył także, żebyśmy darzyły się wzajemnie miłością, bo jeżeli będzie ona istnieć, to będziemy w stanie poprowadzić każde dzieło i przeciwstawić się wszelkim trudnościom, jakie niesie współczesny świat.

Edmund Bojanowski był osobą niezwykle wierzącą. S. Katarzyna wyjaśnia, skąd u błogosławionego wzięła się tak silna wiara.

– Jego ojciec Walenty i matka Teresa z Umińskich tworzyli rodzinę ziemiańską o bogatych tradycjach patriotycznych. To oni ukształtowali w młodym Edmundzie wrażliwość na biedę ludzką oraz solidarność z walczącymi o wolną Polskę – mówi s. Katarzyna. – Kiedy jako 4-letni chłopiec zapadł na ciężką chorobę, lekarze nie dawali mu już szans na przeżycie. Zrozpaczona mama w modlitwie poświęciła syna Matce Bożej. Kiedy po modlitwie wróciła do pokoju, zastała dziecko radosne i wyleczone. Jako wyraz wdzięczności za cudowne uzdrowienie dziecka, rodzina ofiarowała Bazylice Ojców Filipinów na Świętej Górze w Gostyniu srebrne Oko Opatrzności, które zostało umieszczone w bocznym ołtarzu przed figurą piety.

Bojanowski pozostawił po sobie ponadto znaczące dziedzictwo.

– W hołdzie zmarłemu Edmundowi Bojanowskiemu tak napisano w Tygodniku Katolickim: „Odszedł serdecznie dobry człowiek. Jeden z najpobożniejszych, najpokorniejszych i najbardziej zasłużonych katolików Wielkopolski, wzór cichej, łagodnej wyrozumiałości i wyrzeczenia się siebie”. Obecnie ok. 3000 sióstr pracuje w Polsce i innych państwach europejskich, a także w Azji, Afryce i Ameryce. Realizując charyzmat założyciela, przystosowują swoją działalność do panujących warunków społecznych, pracując w duchu prostoty i miłości służebnej – podsumowuje s. Katarzyna.

Oprócz działalności religijnej Bojanowski skupiał się także na literaturze: pisał między innymi artykuły o polskich zabytkach, przetłumaczył na język polski wiersze liryczne, pieśni serbskie i czeskie, a także „Manfreda” George’a Byrona. Problemy zdrowotne uniemożliwiły mu natomiast realizację marzeń o kapłaństwie, chociaż podejmował próby studiów seminaryjnych. Edmund Bojanowski został beatyfikowany 13 czerwca 1999 roku w Warszawie przez papieża Jana Pawła II. Jego relikwie znajdują się w parafii pw. św Małgorzaty w Gostyniu, oraz w Parafii pw. Niepokalanego Serca Maryi w Piaskach.

MSI

Bł. Edmund Bojanowski – obraz beatyfikacyjny/fot. sluzebniczkitarnow.pl