Mimo wielu trudności Łowicka Pielgrzymka dotarła na Jasną Górę!

Powitanie Pielgrzymki Łowickiej w Kaplicy Cudownego Obrazu fot. Radio Fiat

W sobotnie popołudnie 30 maja, na Jasnej Górze zabrzmiały radosne śpiewy i okrzyki pątników łowickich. Przed obrazem Matki Bożej przybyłych witał bp Józef Zawitkowski.

W poniedziałek 25 maja pielgrzymka została zatrzymana przez policję, pod zarzutem złamania przepisów epidemiologicznych. We wtorek część pielgrzymów znów ruszyła pieszo do Częstochowy. Mimo poruszania się pojedynczo, łódzka policja zatrzymała ich ponownie, pouczając, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów pielgrzymki są zakazane do odwołania.

Pielgrzymi z Łowicza dotarli na Jasną Górę dzięki porozumieniu z władzami. Szczegóły ustaleń, które umożliwiły wyjątkową formę pielgrzymowania zdradził Marcin Kosiorek, starosta łowicki:

-Po negocjacjach z wojewodami i komendami, łódzką i śląską udało się dojść do takiego porozumienia, że rotacyjnie pięciu szło, dwudziestu w ogóle, i wymieniają się krzyżem. W porozumieniu z biskupem zorganizowaliśmy też siedem autokarów dla ludzi, którzy chcieli się tu dziś modlić, a nie mogli przyjść w pielgrzymce. 

W rozmowie z Radiem Fiat biskup senior archidiecezji łowickiej Józef Zawitkowski, nie krył radości i wzruszenia:

-Żebyście wiedzieli co ja przeżywam. To jest 365. pielgrzymka. I to w takie wielkie rocznice: sto lat Cudu nad Wisłą i sto lar urodzin Papieża. „Łowickie jaskółki” nie miały wątpliwości, że trzeba lecieć podziękować Matce Bożej za cuda, które Pan Bóg uczynił i prosić, żeby uwolnił nas od epidemii. Myśmy to już przeżywali 125 lat temu, kiedy cholera zdziesiątkowała łowiczan. Oni biedni mieli przygody. Prawo jest prawem, a jednak wiara mocniejsza jest od epidemii, wiara mocniejsza jest od panowania. Przyszli. Ale żebyście widzieli jacy zmęczeni, poranieni, z płaczem. Niektórzy przybrali łowickie stroje, bo myśmy nigdy nie mieli innego pana, jeno Prymasa. Stąd łowicka duma, a reszta jest wzruszeniem. Módlcie się z nami i za nas. Niech Pan Bóg odmieni nasz los ku dobremu.

Pielgrzymom przybyłym z Łowicza towarzyszył Antoni Macierewicz, który podkreślił, że ich obecność na Jasnej Górze jest wymownym symbolem wielkiej duchowości Narodu polskiego:

-To jest przede wszystkim przezwyciężenie różnych blokad duchowych, psychicznych i moralnych. Oni pokazali, że polski katolicyzm nie da się zepchnąć na margines i wyeliminować z obowiązków narodowych. Odwrotnie – polscy katolicy są podstawowym zrębem Narodu polskiego, jego istotą i zawsze wraz z wartościami katolickimi odbudowuje się nasza Ojczyzna.

Wraz z bp Zawitkowskim, w Kaplicy Cudownego Obrazu pielgrzymów witał o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry:

-Chcę w imieniu swoim i wszystkich stróżów Jasnej Góry wyrazić swoją satysfakcję i wdzięczność, że i w tym roku Pielgrzymka Łowicka dotarła. Brawo dla was! Jesteście pielgrzymami, którzy przychodzą tutaj co roku jak jaskółka, która zwiastuje wiosnę. W tym roku warto by was porównać też do gołębicy, tej o której mówi ósmy rozdział Księgi Rodzaju, kiedy Noe wypuszczał najpierw kruka, potem gołębicę, ona przyniosła w dziobie świeży listek oliwki. Zwiastowało to prawdę o tym, że wody potopu opadają. Mam nadzieję, że wy przychodzicie jak gołębica pokoju, żeby nam zwiastować, że zostanie nam dane to o co prosiliście przez waszą pokutną formę pielgrzymki i przez ręce Maryi.

Nie wszyscy mogli dotrzeć do Częstochowy pieszo. Wierni, którzy przyjechali na Jasną Górę autokarami trwali w duchowej łączności ze wszystkimi uczestnikami Pielgrzymki Łowickiej.

Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku.

Jakub Szewczyk